Dziwna
szachownica
alabastrowość
i szkarłat i szkarłat
obnażam swoje ręce
i myśli i duszę
niemą
obnażam swoje ręce
i myśli i duszę
niemą
wstrzymuję oddech
ustępuję miejsca żywej melodii
palce na klawiaturze
ustępuję miejsca żywej melodii
palce na klawiaturze
jak ślicznie
nie wiem czy to pożądanie
bo błyszczą usta
i okna szklą się
nie wiem czy to pożądanie
bo błyszczą usta
i okna szklą się
ktoś mnie wini za kokieteryjność
ktoś się ślini
recytuje słowa najlepszego sortu
najbezpieczniejszego przeznaczenia
całe w koronkach
cieniutkich jedwabiach
ech jak koralowo
kręci się niepokój
i stara się uśmiechać anielsko
i stara się uśmiechać anielsko
ech
jak bagiennie
przepada
spętana niewidzialnym węzłem
nadzieja
a ja myślałam
że jest powabna
że jest powabna
w te perskie desenie
w to soczyste wrażenie
głaszcze mnie wzrokiem
głaszcze mnie wzrokiem
głaszcz
niech stracę cały wdzięk
Ilość odsłon: 105
Komentarze
Dziwna
kwiecień 03, 2025 23:50
dziękuję, Leszku
:)
pozdrawiam
Leszek.J
kwiecień 03, 2025 15:54
Widać że było natchnienie i pod jego wpływem był pisany wiersz.
Pozdrawiam
Dziwna
kwiecień 02, 2025 20:00
dzięki
:)
wokka
kwiecień 02, 2025 18:41
Interesujący erotyk.