Brednienakarniszu
Cisza
Jestem człowiekiem rozedrganym jak struna
Jestem zmuszony wędrować
po wysokich dźwiękach,
po wysokich górach.
W czasie gradu i śniegu.
Przeskakuję przez nuty,
rzucane mi pod nogi.
Odchodzę po cichu,
na palcach,
nie spalam za sobą smyczków.
Idę przed siebie po pięciolinii,
daleko od fałszywych melodii
tam, gdzie cisza koi moje struny.
Ilość odsłon: 542





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.