nielubiehalasu
(***) rzucam się w burzę
rzucam się w burzę
i liczę grzmoty;
wykrzykuję w wichurę
zakazane słowa -
niech je połknie,
niech je poniesie,
wyrwie ich ciężar z gardła
spada to na mnie
rzewnym deszczem -
lato pachnie wilgocią
i rdzewieje powoli.
wszystko, co drogie
jest mokre i ciepłe;
można wsadzić tam palce
i rozerwać się wreszcie.
otworzyć szeroko,
pokazać plomby
i gdzie dokładnie boli.
każdy huk -
trzy sekundy na kilometr.
jak daleko ucieknę
nie mrugając wcale?
jak długo wytrzymam
na gorącej, spękanej ziemi,
zanim to wszystko
zostanie daleko,
daleko za mną?
wszystko wiruje -
kręci węże z horyzontu;
wiją się pod mostkiem.
splatają w pełnym słońcu,
prażą w spiekocie,
którą noszę w sobie
i która nigdy nie gaśnie.
łatwo stracić równowagę,
zatracić się w sobie.
więc jeśli masz być gwiazdą polarną,
musimy najpierw pogasić światła,
rozczytać kierunek z mroku.
ułożę Ci horoskop
z kawałków nieba,
ponazywam wszystkie doliny dłoni,
każdą linię życia,
każdą drogę ucieczki -
jakby to była mapa do domu.
otwórz okno.
przesyłam pocałunki przez chmury.
Ilość odsłon: 368





Komentarze
nielubiehalasu
sierpień 11, 2025 00:48
Dzięki za ponowne odwiedziny, za zostawienie komentarza. Nie wiem jeszcze jak to odpowiednio przyciąć i przestawić; przyjdzie i na to czas :)
Pozdrawiam!
x l a x
sierpień 02, 2025 20:42
Całkiem niezły tekst, oczywiście bez fragmentu:
"każdy huk -
trzy sekundy na kilometr.
jak daleko ucieknę
nie mrugając wcale?
jak długo wytrzymam
na gorącej, spękanej ziemi,"
który nic nie wnosi, a zaburza logiczną konsekwencję.
Przemyślałbym również wersyfikację.
Konto usunięte
sierpień 02, 2025 15:27
Więcej światła w te burzowe dni życzę.