Katarzyna Anna Koziorowska
Czarne rzeki
Nie warto polegać na wyrzutach sumienia.
Nie opłaca się kochać tak,
żeby nadzieja stawała się pokorą.
Otwieram przed Tobą
okno do wolności – dotykiem sprawdzam,
czy pozostał we mnie człowiek.
Atakują mnie purpurowe gwiazdy;
nie spodziewałam się tego
po tutejszych wędrówkach za widnokrąg.
Ustanawiam świeże ulice, puste i bolesne
jak cień, który obrał mnie
za swojego właściciela.
Za którą z tych ścian ukrywa się zmierzch?
Co począć, żeby czarne rzeki
wystąpiły z brzegów?
Jeszcze wczoraj śniłam o przyszłości;
dziś pamięć jest zbyt uboga,
aby przypodobać się wspomnieniom.
Wszystkie złudzenia ugrzęzły
w połowie pragnienia. Wciąż rozkoszuję się
nocą, wciąż podkradam słowa
zbyt wyniosłe, aby rozpoznać tęsknotę.
Odnajdę w Tobie doczesność, odnajdę sen,
aby czas należał także do mnie.
Nie opłaca się kochać tak,
żeby nadzieja stawała się pokorą.
Otwieram przed Tobą
okno do wolności – dotykiem sprawdzam,
czy pozostał we mnie człowiek.
Atakują mnie purpurowe gwiazdy;
nie spodziewałam się tego
po tutejszych wędrówkach za widnokrąg.
Ustanawiam świeże ulice, puste i bolesne
jak cień, który obrał mnie
za swojego właściciela.
Za którą z tych ścian ukrywa się zmierzch?
Co począć, żeby czarne rzeki
wystąpiły z brzegów?
Jeszcze wczoraj śniłam o przyszłości;
dziś pamięć jest zbyt uboga,
aby przypodobać się wspomnieniom.
Wszystkie złudzenia ugrzęzły
w połowie pragnienia. Wciąż rozkoszuję się
nocą, wciąż podkradam słowa
zbyt wyniosłe, aby rozpoznać tęsknotę.
Odnajdę w Tobie doczesność, odnajdę sen,
aby czas należał także do mnie.
Ilość odsłon: 513





Komentarze
Mithril
sierpień 07, 2025 18:03
...uparłaś się na wzniosłe kwiecistości, z których nic nie wynika - a przynajmniej dla mnie, jako czytaczyciela - zatem, marnujesz słowa na rzecz urojonego "piękna".
Konto usunięte
sierpień 05, 2025 22:45
Dużo różnych słów, a prawie wszystkie inne.