Miroslaw Milo Nowicki
polonez
Trwałem bez potrzeby
zanurzony po szyję w cudzym chaosie,
gdy powiedziałaś cicho, niemal obojętnie:
Chyba mnie potrzebujesz.
Wypatrzyłem swoje odbicie w zlikwidowanej ksiegarni. Obcy
w tafli wody, która nie odbija już niczego.
Wciągała jak dym nawet tłuste światło poranka. Tuż przed
wyruszeniem w drogę odkryłem diagnozę:
ślepiec. Nieuleczalny.
Facet próbuje być mężczyzną. To trudniejsze, niż brzmi.
Zwłaszcza, w twoich ustach. Gdy kobieta bierze go za rękę,
a wodzi za nos. Chciałby się zatrzymać, by złapać oddech,
ona wskazując drzwi płacze. To tam cisza sypia ze zdradą.
Nawet jeśli odejdziesz, nauczę się drogi na przełaj:
zajazdów, zakrętów, spóźnionych pociągów.
Nie pójdę za tobą, bez pytania o powód i cel.
Ominę szerokim łukiem wypożyczalnie
kulawych komplementów.
zanurzony po szyję w cudzym chaosie,
gdy powiedziałaś cicho, niemal obojętnie:
Chyba mnie potrzebujesz.
Wypatrzyłem swoje odbicie w zlikwidowanej ksiegarni. Obcy
w tafli wody, która nie odbija już niczego.
Wciągała jak dym nawet tłuste światło poranka. Tuż przed
wyruszeniem w drogę odkryłem diagnozę:
ślepiec. Nieuleczalny.
Facet próbuje być mężczyzną. To trudniejsze, niż brzmi.
Zwłaszcza, w twoich ustach. Gdy kobieta bierze go za rękę,
a wodzi za nos. Chciałby się zatrzymać, by złapać oddech,
ona wskazując drzwi płacze. To tam cisza sypia ze zdradą.
Nawet jeśli odejdziesz, nauczę się drogi na przełaj:
zajazdów, zakrętów, spóźnionych pociągów.
Nie pójdę za tobą, bez pytania o powód i cel.
Ominę szerokim łukiem wypożyczalnie
kulawych komplementów.
Ilość odsłon: 440





Komentarze
Miroslaw Milo Nowicki
sierpień 25, 2025 17:35
To dlatego, że ja w zasadzie nie słodzę i wolę, gdy proza życia niejako samoistnie miesza się z poezją.
Kalkulacje sprawdzają się na szkolnych apelach itp.
Słowianin
sierpień 24, 2025 14:15
Są dobre momenty, ale za bardzo prozowate. Moim zdaniem wymaga pewnego wygładzenia.
Janvierdunord
sierpień 24, 2025 11:59
Nawet jeśli odejdziesz, nauczę się drogi na przełaj:
zajazdów, zakrętów, spóźnionych pociągów.
Nie pójdę za tobą, bez pytania o powód i cel.
życie to rodzaj egzaltacji w cukierni gdzie nie wszystko okazuje się słodkie i nie sprawia nadkwasoty żołądka i bólów układu pokarmowego
wypicie gorzkiej kawy bez dodatków wielokrotnie pobudza do skupienia -pragmatyzm kiełkuje i rozrasta się - pozdrawiam
Miroslaw Milo Nowicki
sierpień 14, 2025 11:09
David odnalazł w tym wierszu tytuł. Tak. Ja uważam, że to jest ważne, by tekst nie był "bezimienny"
Dziękuję za przecinek. Załatałem.
David przez fau
sierpień 12, 2025 11:33
...a ja natrafiłem sobie w googlach na taki oto cytyta:
"W kontekście balu maturalnego (studniówki) czy innych uroczystości, "poloneza czas zacząć" oznacza moment, w którym rozpoczyna się taniec otwierający, wprowadzający w atmosferę wydarzenia. Polonez jest tańcem uroczystym i symbolicznym, często tańczonym w strojach narodowych."
__i nikt mi nie będzie pitolił, że powyższa definicja nie nakierowuje czytelnika we właściwy sposób....
_dzięki za ten genialnie uniwersalny i ponadczasowy wiersz - dobrze, że go nie przeoczyłem
PS
_drobiazg jeszcze: "...płacze (przecinek) wskazując drzwi" __jeśli już używasz konsekwentnie
Miroslaw Milo Nowicki
sierpień 12, 2025 09:25
Racja. "Nothing more" mnie zgubiło. Zaraz się poprawię.
Dziękuję za wnikliwość.
Mithril
sierpień 12, 2025 07:43
...się "myślę", że:
"już niczego więcej."
- owo "więcej" zbyteczne, skoro mam zapewnienie, że "niczego".
- a tu:
"ślepiec nieuleczalny"
- zabrakłeś kropki.
...zaś sam tekst(?) Ja po prostu z nim zostanę i nie będę wypisywał bzdur.
- Dziękuję!!!
Miroslaw Milo Nowicki
sierpień 09, 2025 13:30
Tytuł jest bardzo istotnym elementem wiersza. Na razie przeczytałeś frazy.
Teraz się nad nimi pochyl.
S.Voyager
sierpień 09, 2025 12:46
wiersz prawdziwy. Zastanawia mnie tytuł
S.Voyager
sierpień 09, 2025 12:46
wiersz prawdziwy. Zastanawia mnie tytuł