Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Za oknem noc przelewa się jak czarny bezgłośny deszcz. Cicha nawałnica pustki. Którą to już noc nie śpię? Może to pierwsza albo ostatnia taka. Kiedy się kładę to myśli wypełzają zewsząd jak małe robaki, jak mrówki i nawet jeśli nie gryzą to tysiące małych kosmatych nóżek nie są do zbagatelizowania. Nie chcę na to leków, narkotyków czy alkoholu - może by pomogło, ale znam cenę, nie zniszczę się bardziej. 
Jak w Pornografii Gombrowicza 
"-Przeżyj to do końca!" - idealna rada od kogoś kto na końcu się zabija - skorzystam. Poczuj to do końca, znieczulenie pomoże, ale zapomnieć przyczyn, ułoży to we mnie spowrotem, a ja już nie chcę więcej tracić wszystkiego, na pewno nie tak.
Nie chcę na to tabletek, narkotyków, alkoholu - pamiętam co zabiło moich kolegów, a nawet jeśli żyją, to co ich zabrało do wymiaru obok, zawsze są obok, wygadują swoje niestworzone historie i prawdy, opowiadają swoją ciszę. Przez chwilę stałem nad tym okrakiem, nad tą przepaścią, nad tą nocą ostatnią i nie chcę, przywitałem świt, pożegnałem żurawie. Idzie zima, stąpa ku nam.
Za oknem przelewa się noc, organiczna i gęsta ciemność brzucha wieloryba. 
Zrozumienia mam już nadto, noszę w sobie żałobę, pokonuję strach, układam plan jak najlepsze wiersze, uczę pogodzenia z tym, że wszystko wymaga czasu, a ten jest przebiegły, bo czuję się jakby minęły miesiące i lata, a to tylko godziny i dni.
Za oknem przetacza się świat, jak ocean falą dobijający się do okna kajuty. Nie jestem szalony, zasuwam zasłonę i znów próbuje spać.
Ilość odsłon: 399

Komentarze

Konto usunięte

2-1

sierpień 22, 2025 20:31

Teksty gloryfikujące abstynencję zawsze do mnie przemawiały. Pozdrawiam

Konto usunięte

2-1

sierpień 22, 2025 20:30

Jak człowiek przeżyje masę lat na pewnie wielu substancjach to wie co pisze o używkach. Najgorszy ten eter podobno, nigdy niczego nie brałem i jestem z tego dumny. A nie jak na tym linku poniżej, chwalą się jeszcze...
https://www.youtube.com/watch?v=EzXFkCG_daI