Zdzisław Brałkowski
Która godzina?
Kiedy tak zapytasz, odpowiedzą ci, że:
– matematyk: „Czekaj, obliczę”,
– uczeń: „Jeszcze pięć minut do dzwonka”,
– nauczyciel: „Uff, dzisiaj już ostatnia”,
– geograf: „A w której strefie czasowej?”,
– szef w pracy: „Nie śpiesz się. Zapomniałeś, że dzisiaj odrabiamy?”,
– romantyk: „Piękna jest ona, urocza”,
– ochroniarz: „A po co chce pan wiedzieć?”,
– meteorolog: „Przed południem”,
– egocentryk: „To moja sprawa”,
– zegarmistrz: „A na którą panu nastawić?”,
– stoik: „A czy to ważne?”,
– mediewista: „Ludzie drzewiej nie wiedzieli i też żyli”,
– antropolog kultury: „Wie pan, w Babilonii…”,
– baca: „Tam, na wieży kościółka”,
– astronom: „Zależy. Na przykład przy prędkościach podświetlnych…”,
– filozof: „Jeśli już pan pytasz, to czas jest bardzo względny dla ludzi. Bo wie pan…”,
– rolnik: „Mało bym zapomniał, przecież czas dojenia!”,
– pijak: „Śpiesz się pan, przecież zaraz zamkną!”,
– prawnik: „Mów pan, że wtedy nie patrzyłeś na zegarek”,
– pięknotka: „Jak kochasz, to poczekasz”,
– dziewczyna: „ O matko! Kończ szybciej, zaraz starzy wracają!”,
– detalista: „piętnaście po i trzydzieści sekund”,
– historyk: „Panie, dawniej to te zegary chodziły, jak chciały”,
– sekretarka: ”Już jesteśmy po godzinach pracy, kochany panie dyrektorze”,
– dziewczynka: „Pąsowej róży”,
– w kolejce sklepowej: „Nie zagaduj pan! Pan tu nie stał!”,
– ja: „To już tak późno?! Prawie południe! Zabawiam się w pisanie błahostek, a przecież dzisiaj mam ostatni termin! Byle zdążyć przed północą…”.
– matematyk: „Czekaj, obliczę”,
– uczeń: „Jeszcze pięć minut do dzwonka”,
– nauczyciel: „Uff, dzisiaj już ostatnia”,
– geograf: „A w której strefie czasowej?”,
– szef w pracy: „Nie śpiesz się. Zapomniałeś, że dzisiaj odrabiamy?”,
– romantyk: „Piękna jest ona, urocza”,
– ochroniarz: „A po co chce pan wiedzieć?”,
– meteorolog: „Przed południem”,
– egocentryk: „To moja sprawa”,
– zegarmistrz: „A na którą panu nastawić?”,
– stoik: „A czy to ważne?”,
– mediewista: „Ludzie drzewiej nie wiedzieli i też żyli”,
– antropolog kultury: „Wie pan, w Babilonii…”,
– baca: „Tam, na wieży kościółka”,
– astronom: „Zależy. Na przykład przy prędkościach podświetlnych…”,
– filozof: „Jeśli już pan pytasz, to czas jest bardzo względny dla ludzi. Bo wie pan…”,
– rolnik: „Mało bym zapomniał, przecież czas dojenia!”,
– pijak: „Śpiesz się pan, przecież zaraz zamkną!”,
– prawnik: „Mów pan, że wtedy nie patrzyłeś na zegarek”,
– pięknotka: „Jak kochasz, to poczekasz”,
– dziewczyna: „ O matko! Kończ szybciej, zaraz starzy wracają!”,
– detalista: „piętnaście po i trzydzieści sekund”,
– historyk: „Panie, dawniej to te zegary chodziły, jak chciały”,
– sekretarka: ”Już jesteśmy po godzinach pracy, kochany panie dyrektorze”,
– dziewczynka: „Pąsowej róży”,
– w kolejce sklepowej: „Nie zagaduj pan! Pan tu nie stał!”,
– ja: „To już tak późno?! Prawie południe! Zabawiam się w pisanie błahostek, a przecież dzisiaj mam ostatni termin! Byle zdążyć przed północą…”.
Ilość odsłon: 781





Komentarze
Zdzisław Brałkowski
sierpień 22, 2025 20:35
Ais - tik, tak, tik, tak... można czytać wprost i wspak.
Czy przez to godzina się zmieni? Dopiero w październiku, na jesieni ;)
Konto usunięte
sierpień 22, 2025 18:34
Każdy tekst jest podróżą przez jakże rozległe horyzonty intelektualne autora. Dziękuję za ten piękny tekst
Konto usunięte
sierpień 22, 2025 18:25
U Zdzicha jak zwykle na wysokim poziomie i takie błyskotliwe przemyślenia sypane jak asy z rękawa xD
kurka wodna
sierpień 22, 2025 16:57
Która godzina? - Pyta rodzina
Jak kraj jest wielki wszerz i wzdłuż
Wszyscy gotowi? Można zaczynać?
Zatem otwieram nasz program już
Tik tak, tik tak, tik tak, tik tak
Ja jestem Pan Tik Tak
A to mój mały świat
Tak, tak, tak to ja Tik Tak
A to mój mały świat
Tak, tak, tak to Pan Tik Tak
I jego mały świat
Tak, tak, tak to Pan Tik Tak
I jego mały świat
Tik, tak, tik tak, tik tak
Tik tak!
:)))))))))
Mister D.
sierpień 21, 2025 12:19
Jeśliby Ci się nie chciało przeczytać tej książki, to przybliżę Ci tę koncepcję, tak jak ja mniej więcej ją rozumiem. Więc - nie istnieje czas ani ruch, ani ewolucja. Istnieje tylko tajemnicza kraina, którą autor nazywa Platonią. Platonia nieustannie zasnuta jest mgłą, ta mgła to funkcja falowa, a Platonia składa się z niezliczonych chwil aktualnych, o różnym prawdopodobieństwie manifestacji. W miejscach gdzie mgła jest grubsza i bardziej gęsta znajdują się chwile o największym prawdopodobieństwie, a ich manifestacją rządzi właśnie funkcja falowa, która w tych miejscach ulega kolapsowi i dzięki temu właśnie te chwile się manifestują, znaczy to tyle, że jeśli wypadniesz z okna, to najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ten, w którym spadniesz na ziemię, ale to nie dzieje się w czasie, ani nie ma żadnego ruchu, chodzi o to, że zamanifestują się te najbardziej prawdopodobne chwile aktualne. W krainie Platonii istnieją też chwile, w których nie spadasz na ziemię, czyli istnieje taki scenariusz, w którym np. unosisz się w powietrzu, albo fruniesz do góry, problem tylko w tym, że te chwile i ten scenariusz mają małe prawdopodobieństwo, czyli pokrywa je cienka i rzadka warstwa "mgły", dlatego te chwile się nie zrealizują, i właśnie dlatego spadłbyś na ziemię, ponieważ to jest najbardziej prawdopodobne, ale nie istnieje żaden czas ani ruch, tylko sekwencja już istniejących chwil, i nie ma jednego Ciebie, tylko niezliczone chwile, w których jesteś rozmaitych pozycjach, i te chwile nie znikają, one istnieją wiecznie i w stanie już gotowym. na tym mniej więcej polega ta koncepcja.
Mister D.
sierpień 21, 2025 11:51
Mówisz, że jesteś realistą? No to realia są takie, że udało się z fal mózgowych odtworzyć piosenkę, której ktoś słuchał (jakiś utwór Pink Floydów), również eksperymenty w tej dziedzinie przeprowadzane na myszach dały ciekawe rezultaty. Teraz wyobraź sobie, że skoro da się z mózgu na zewnątrz, to pewnie da się i z zewnątrz do mózgu. Można manipulować w ten sposób percepcją, moim zdaniem to tylko kwestia rozwinięcia tej technologii.
Mister D.
sierpień 21, 2025 11:36
Nikt nie wie co jest w czarnej dziurze. Zmysły to nie jedyny sposób na poznawanie świata, choćby z tego powodu, że to jakie mamy zmysły determinuje jaki zakres rzeczywistości postrzegamy. A i tak każde spostrzeżenie jest w mózgu. Polecam książkę Juliana Barboura - Koniec czasu. Nowa rewolucja w fizyce.
Zdzisław Brałkowski
sierpień 21, 2025 11:31
Mister D. - takie samo mam zaufanie do swoich zmysłów i mego "organu pod kopułką", jak Ty używasz zmysłów do zapoznawania się z teoriami części ludzi. Zaznaczam - części.
Inni mają inne spojrzenie na czas - podobne jak ja - że istnieje. Oczywiście, jest względny, ale jest (wyłączywszy może czarną dziurę)
Mister D.
sierpień 21, 2025 11:07
Może. To są całkiem solidne koncepcje fizyczne, nawet o teorię Einsteina zahaczają. Blokowa koncepcja czasu, w którym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość istnieją jednocześnie i na takich samych prawach. Aż takie zaufanie do zmysłów masz? Na jakiej solidnej podstawie?
Zdzisław Brałkowski
sierpień 21, 2025 09:02
Nie we wszystko, co ludzie wymyślają, wierzę. Są i tacy, którzy uważają, że cały Wszechświat jest iluzją i świat ożywiony (a więc i my) również. Jakbyśmy byli grą a`la komputeroiwą, którą KTOŚ stworzył i w nią gra.
Ja jednak jestem realistą, racjonalistą. Rozróżniam takie wizje od rzeczywistości, mimo że ktoś by chciał mi wmawiać, że sygnały przekazywane przez moje zmysły też są nierealne. To odmiana mitów religijnych, chociaż podlana sosem "naukowości".