Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Dziś sobota – zimno, pada.
Przecież to jest lata zdrada!
Dmie. Wichura łeb urywa…
Późna jesień się odzywa?

Ileż mogę patrzeć w okno,
jak na dworze drzewa mokną?
Moknie krzaczek i kwiatuszek…
Przecież w mokre się nie ruszę.

To jest lato! Mnie się marzy
plener w lesie, piasek plaży.
Nad jezioro chętnie ruszę,
gdyż popływać jeszcze muszę…

…lecz dziś jest dwanaście stopni!
Deszcz, wichura... więc okropnie!
Czyż Natura nie potrafi
zaplanować lepszy grafik?

Matko Gaju! Nie przystoi
w letni weekend deszczem doić,
zimnym wiatrem jeszcze smagać...
w sierpniu ciepła ja wymagam.

Proponuję... nie odrzucaj,
bo ci fraszką oddam z buta!
Więc – polewaj sobie w nocy...
w dzień chcę ciepła, słońce zoczyć!
Ilość odsłon: 306

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.