Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

to był rok dwa tysiące i ileś

(tak wam mówię - nie pamiętam wcale)

pierwsza gwiazdka mroźnego wieczoru

weszła blaskiem w porodową salę


to mogło być tak: światła, stęki

zachłysnąłem się całym wszechświatem

wszystko czułem, nic nie mogłem powiedzieć

więc płakałem, płakałem, płakałem


chciała mówić we mnie dusza najczystsza

co to "kochać", co to znaczy "zaistnieć"

aż ścisnąłem nierozwiniętą krtań, rozedrgane

wszystkie słowa wyszły ze mnie piskiem


to był grudzień, dwadzieścia długich lat temu

żyję ciągle z tym samym człowiekiem

ciągle chcę coś przekazać, słuchajcie!

i ciągle nic wam nie mogę powiedzieć...

Ilość odsłon: 405

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.