Grain.
Białe piekło
Przy poszukiwaniach podzielników warkocza gaździny,
nieważny interes kobiety w żółtym kostiumie,
obsrywanej przez muchy i stylistki z halluksami,
obutymi w gondole dla długodystansowców.
Szarpią się na każdą prywatną świętość,
po cydrze z drzewa ogrodnika i jego pudelka,
w pościeli z gwiazdkami, na stelażu z owocującym kosmosem,
podczas gdy Eskimoski, kobiety Czukczów
kochają się na Edwardzie Mrozie.
I nie straszne im przymrozki.
Ilość odsłon: 468





Komentarze
Grain.
wrzesień 19, 2025 16:44
tu nie ma nic o ładzie społecznym, pewnie coś zjadłaś, węgiel aktywowany powinien być w każdym domu
Dagny
wrzesień 19, 2025 16:25
…współczuję wszelkim (!) kobietom z halluksami, których szurnięci „ mężowie” życzą obcym mężatkom „ słodkich snów” zaganiając je do napędzania ich podupadającego biznesu jak nadgorliwi alfonsi.
Pojęcie Autora o świętości i podłości ( jak to wynika z dotychczasowych wierszy) jest nierokująco skażone uwłaczającym dla kobiet patriarchalizmem i uzurpowaną nim bezkarnością moralną męskich działań, nie jestem już w stanie tego komentować, ale wiedząc, że narcyzm „ żywi się” reakcją emocjonalną drugiej strony - dodam tylko od siebie - taka „wizja ładu społecznego” powoduje u mnie pospolity odruch wymiotny…