Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki




   zaplotłam sznury jarzębinowe
   pędami bluszczu poprzetykałam
   i omotałam jesienną głowę -

   chwil sędzieliznę kolory płowe
   szkarłatem kierem poopinałam
   i wlokę sznury jarzębinowe

   i nanizuję purpury mrowie
   na mgielne żyłki jesienna cała
   rdzawą girlandę wciskam na głowę

   płożę się w jesień - w jej rudy płomień
   co stygnie z wolna w mgielnych oparach
   perlą się sznury jarzębinowe

   sznurzą się tęsknie krople spod powiek
   kroplą się w nitki babiego lata
   w wić serpentyny co srebrzy głowę

   przędzie się w losu ulotny powiew
   woń melancholii kordonem splata
   w szadź jak kruszyny jarzębinowe
   w girlandę którą wciska na głowę
Ilość odsłon: 321

Komentarze

październik 01, 2025 08:42

Dziękuję serdecznie, Majowa za pozdrowienia i za to , że zajrzałaś do mnie:)
Ach, ta rdawa jesień...
Nieunikniona...oby była piękna:)
Pozdrawiam serdecznie:)

wrzesień 30, 2025 22:36

Podoba mi się Twoja jesienność. Przywołuje na myśl ulubione dla mnie pejzaże i skojarzenia.
Pozdrawiam serdecznie, Dziwna :)