Dziwna
10. jesienność (vilanella)
zaplotłam sznury jarzębinowe
pędami bluszczu poprzetykałam
i omotałam jesienną głowę -
chwil sędzieliznę kolory płowe
szkarłatem kierem poopinałam
i wlokę sznury jarzębinowe
i nanizuję purpury mrowie
na mgielne żyłki jesienna cała
rdzawą girlandę wciskam na głowę
płożę się w jesień - w jej rudy płomień
co stygnie z wolna w mgielnych oparach
perlą się sznury jarzębinowe
sznurzą się tęsknie krople spod powiek
kroplą się w nitki babiego lata
w wić serpentyny co srebrzy głowę
przędzie się w losu ulotny powiew
woń melancholii kordonem splata
w szadź jak kruszyny jarzębinowe
w girlandę którą wciska na głowę
Ilość odsłon: 321





Komentarze
Dziwna
październik 01, 2025 08:42
Dziękuję serdecznie, Majowa za pozdrowienia i za to , że zajrzałaś do mnie:)
Ach, ta rdawa jesień...
Nieunikniona...oby była piękna:)
Pozdrawiam serdecznie:)
Majowa
wrzesień 30, 2025 22:36
Podoba mi się Twoja jesienność. Przywołuje na myśl ulubione dla mnie pejzaże i skojarzenia.
Pozdrawiam serdecznie, Dziwna :)