Grain.
Good bye, Lenin!
Pani Stasiu, moja muzo, Erato, storno wspomnień
i największa jajcaro z przygranicznego bazaru.
Pamiętam te kolejki niczym do Messaliny,
po słusznie droższy niż u innych pokalany ból dupy,
trafiały się też jaja z krwią od pierwoniosek.
Schodziły wytłaczankami, Enerdowcy łykali
niczym świat propagandę.
Siedemnaście milionów w anegdocie
nosiło chleb partyzantom do lasu.
Nie ważne, że Hitler miał dziewięćdziesiąt procent poparcia.
Od nazizmu wyzwoliła ich dopiero telewizja i internet.
Nie Ruscy i alianci
Tutaj nie chodzi o babcię komunistkę,
tylko o nasze wnuki.
Nierozgarnięte jak moje zatoki grzebieniem piejoka.
Ilość odsłon: 265





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.