Dagny
13. Barometr
przyszłaś
stając w rozkroku jak brama z miedzi
chwiejna od wiatru
poczułam cię
całą długością języka
odkąd znów łykam suplementy
złote igrzyska powoli za nami
ostatni rydwan z liści wywiodłam z pola
widzenia myszy co nam się
wkradła pod schodek
uporczywie wpatruję się w okno
z Wenecją - na obrazie włoskiego mistrza
tam wciąż jest lato
i ta burza
w szklance z herbatą w muzealnej
kantynie też - jakaś taka
letnia.
Ilość odsłon: 640





Komentarze
Janvierdunord
styczeń 15, 2026 20:40
jest moc
Dagny
październik 19, 2025 21:00
:))), dziękuję!
Majowa
październik 19, 2025 20:56
Mimo niechęci do rzeczonej pory roku odbieram ciepło narracji w tym wierszu. I to czyni go bardzo jesiennym.
Pozdrawiam :)
Dagny
październik 19, 2025 19:53
Majowej - bardzo serdecznie dziękuję za zgłoszenie mojego tekstu w plebiscycie na „ wiersz kwartału” - ogromnie mnie wzruszył ten sympatyczny gest, pozdrawiam ciepło :).
Dagny
październik 18, 2025 10:12
Januszu, bardzo dziękuję za miłą obecność pod wierszem i podzielenie się ciekawymi asocjacjami. Pozdrawiam serdecznie.
Janvierdunord
październik 17, 2025 18:57
lubię takie pisanie subtelność wyrazu z domieszką post modernizmu lub impresjonizm oczami pisarza pozdrawiam serdecznie
Dagny
październik 10, 2025 14:53
Krzyśku - dzięki za wgląd i refleksję - otóż to, uwielbiam nurkować w sztuce, i przy okazji szukać ścieżek do „ siebie”, pozdrawiam miło.
krzysiek bojko
październik 10, 2025 08:29
czytam jako tęsknotę za samym (samą) sobą, nie wiem czy lepszym (lepszą) czy nie
a suplementy? cóż, mogą służyć czemuś dobremu, docelowo
:))
Dagny
październik 09, 2025 16:54
Marcinowi Strugalskiemu bardzo dziękuję za tak sympatyczny odbiór tekstu, jest mi naprawdę bardzo miło, pozdrawiam serdecznie.
Marcin Strugalski
październik 09, 2025 11:37
Za rytmem w tym wierszu można stracić głowę. Spływa i łamie się dokładnie tam, gdzie powinien. Wenecja ładnie odbija się, a mysz skrobie pod schodkiem tak akuratnie, że robi się ciepło.
Dagny, Twój barometr zmienia pogodę.
Również dziękuję.
Miłego