Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

było już nieźle po północy

krupier krzyknął czas zaczynać

kości zostały rozproszone

reguły

nie ma reguł

komu się uda siedzi dalej przy stole

kto przegra przechodzi na wyższy poziom

koło fortuny skrzypiąc zaczęło się rozkręcać



wytrzeszczone oczy wpatrywały się tylko

w jeden punkt

na kogo wypadnie na tego bęc

nie chciałem uwierzyć

w całym zasmarkanym życiu nigdy nic

aż nagle fanfary oklaski i pożegnania

widziałem jak anestezjolog

nakłada na moją twarz maskę przeciw tlenową

nie czułem bólu jaki powinienem czuć

w zamian widziałem całą operację

przebiegła mi przed oczami wąską ścieżką

widziałem stół teraz od spodu

pozostali uczestnicy rzucali kośćmi na oślep

krupier szczerzył zęby spróchniałe od hazardu

wpatrywał się w piersi młodej kobiety

jesteś następna kochanie wygrałaś raka nieboraka

podczas gry wszystko może się zdarzyć



z oddali usłyszałem głos

co wybierasz czarne czy czerwone

wolałbym zielone



Ilość odsłon: 289

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.