x l a x
śledź-lorneta-meduza czyli noc w akwarium
wypijmy za to by nie umrzeć z wyuczoną bezradnością
ludziom brakuje czasu żeby zostać następnymi świętymi
zresztą po co - świętość używana jest do podlewania paprotki
karmienia dachowców i tłumaczenia że się nie jest wielbłądem
wypijmy
za to by zawsze było darmowe placebo w lodówce
by dziewczyny wciąż się uśmiechały gdy tysiące spojrzeń
zwisa u ich biustu i oczu o domyślnym kolorze okienek
za przekuwanie kruchości dnia powszedniego na chęć do jutra
wypijmy za to by nie brakło okazji do przeżycia wśród śledzi
lornet i meduz w tym cholernie przepełnionym zbiorniku
Ilość odsłon: 390





Komentarze
Dagny
październik 25, 2025 15:44
…dzięki za wyjaśnienie, bardzo fajuśne, pozdr.
x l a x
październik 24, 2025 17:40
Lubię celebracje, szczególnie w miłym towarzystwie; oczywiście temat wiersza odnosi się do lekkiej patologii społecznej w polskim zbiorniku. Text nie jest uogólnieniem, a jedynie wycinkiem naszej rzeczywistości, być może komicznym. Dziękuję Stello za pochylenie się nad textem ;-)
Stella
październik 24, 2025 13:47
Podoba mi się taka celebracja życia, humeur noire wprawdzie, a lekki, wesoły i nietuzinkowe obrazy - dla mnie pocieszne że znam miejsca nieprzepełnione w tym naszym zbiorniku
x l a x
październik 23, 2025 22:33
Dagny, dzięki za przemyślenia. Dodam dla wyjaśnienia, że lorneta to 2 setki wódki, a meduza to galaretka wieprzowa, a nie z ohydnego kurczaka ;-)
Dagny
październik 23, 2025 21:44
…sugestywnie dekadencki obrazek ; spowszedniały świętości, bawmy się jak na Titanicu, póki „orkiestra gra” ( doczytałam, że „ lorneta” w żargonie więziennym, to podwójna wódka, a „śledzie”- to śledczy). Jeszcze są w tej menażerii „ meduzy”- czyli osoby bez determinacji , życiowi przegrańcy, więc wszyscy jadą na podobnym wózku i dobry toast pozostaje ostatnim nośnikiem nadziei… poczytało się :)
x l a x
październik 23, 2025 19:34
wokka, słuszna uwaga, że zabawne (przynajmniej taki trochę miał być);
kb, dawno mieszkałem koło "akwarium";
Anita, to jeszcze czasy PRL-u, ale akwarium zmieniło się na bary alkoholowe przy głównej ulicy. Z tą częstością tematu to troszkę chyba przesadziłaś, ale...
Majowa
październik 20, 2025 19:24
Wyobraziłam sobie bar ulokowany w PRL-owskim przeszklonym pawilonie, który był nazywany akwarium właśnie. Stojąc po drugiej stronie ulicy można obserwować jak ludzie topią, płyną, toną.
Temat częsty u Ciebie.
Pozdrawiam
,,,
październik 20, 2025 08:12
cóż, każdy w swoją stronę patrzy
ciekawa obserwacja takie akwarium
wokka
październik 19, 2025 22:14
Wiersz "na cyku" czyli "pod dobrą datą"
Zabawne))