Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Jakby jakiś bóg tędy przechodził, niedbale
i od niechcenia wypluł pestkę, by zakwitło
na ulicy to drzewo, którego, niemalże
mógłbym przysiąc, nad ranem tu jeszcze nie było.

A teraz jest. Dla niego jak splunąć... więc poszedł,
nawet się nie odwrócił - mógłbym tak od drzewa
do drzewa jego śladem iść, aż go dogonię,
zawołam po imieniu, przedstawię z imienia,

powiem - wiosna już Panie, dla ciebie to pestka,
powiem - wiosna już Panie, a ja nie mam komu
powiedzieć, że nad ranem jeszcze tego drzewa,

mógłbym niemalże przysiąc, tutaj nie było.
Ilość odsłon: 1362

Komentarze

luty 01, 2026 06:12

Wiersz lepszy niż piosenka :D

styczeń 31, 2026 23:08

Dla wszystkich którzy oddali na mnie głos, i dla wszystkich, którzy nie oddali na mnie głosu - piosenka.

https://www.youtube.com/watch?v=hzaTR9UorTg

styczeń 13, 2026 21:12

Dziękuję redakcji za wyróżnienie, a Majowej za nominację. Buziaki wszystkim.

październik 24, 2025 11:26

Dzięki Xlax.
Dagdy, również bardzo dziękuję.
Grain - pozwól, że może kiedyś ci odpowiem.

październik 24, 2025 07:46

Ach, te powroty nad ranem... Bardzo dobry wiersz!

październik 23, 2025 17:10

Piękny w swej prostocie wiersz. Dla mnie drzewo jest metaforą własnych doświadczeń PL- a, nagłego zwrotu w jego osobistej ścieżce, kiedy przestaje on być targanym losem - liściem na wietrze ( z całą zmiennością wyborów, może też wynikającej z nich - mobilności, przemieszczania się z miejsca na miejsce, bez trwalszych punktów odniesienia, za pracą, lub w zmiennych relacjach osobistych ) - a doświadczeniem ustatkowania się, gdy potrafi już samookreślić co w życiu jest najistotniejsze, ma poczucie „ zakorzenienia” w priorytetach, może tylko „ osiada” w sensie czysto geograficznym, dojrzewa emocjonalnie.
Podoba mi się stosunek do metafizyki, PL chce swoje odkrycie, własną przemianę - wykrzyczeć całemu światu, pragnie zwrócić uwagę Boga na punkt, w którym się nagle znalazł, czując sprawczość absolutu. Chęć podzielenia się radością, przy jednoczesnej samotności indywidualnych przemian - to jest wzruszające i bardzo ludzkie w tym tekście. Pozdrawiam.


październik 23, 2025 13:59

nie jestem cwaniaczkiem, nie zablokowałem twojego konta - rzecz do wyjaźnienia

masz coś przeciwko seksowi z kobietami - pisz śmiało

październik 23, 2025 13:34

Grain, cwaniaczku-odważniaczku. Odblokuj mi możliwość komentowania, to wpadnę i coś napiszę. Np. że nie mam nic przeciwko temu, że piszesz kolejny wiersz o seksie z kobietami, a jakby ktoś coś do tego miał, to mu powiedz, że i na niego przyjdzie taki czas, że tylko popisać sobie będzie mógł.

październik 23, 2025 13:32

Dziękuję Majowa.

październik 23, 2025 13:16

Absolutnie nie mam nic do autora, który podjął się trudu pokazania podmiotu lirycznego, który dla poddratowania wątplieości powinien poleżeć na kozetce,