Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Milczymy.

 

Cisza pełza. Od ściany do ściany
chodzą tylko zegary; czas
rozmiękcza ich krągłe sylwetki.

 

Milczymy.

 

Wskazówki dobiegają końca. Zwolnione tempo
brzmi, jak nadal płynący bit; czas
marszczy niezatarte ślady. 

 

Przemilczmy.

 

Kamień na kamieniu. Nie ma równych
ścian, okrągłych zegarów; czas
odchodzi od kości, zapada w sen.

 

Obudź mnie; znów chcę poczuć dłoń 
wilgotną od światła. 



Ilość odsłon: 384

Komentarze

styczeń 14, 2026 17:53

Majowa, bardzo dziękuję za nominację:)

styczeń 05, 2026 09:51

A tego to nie wiem Panie Grzybosławie:)
Się zapytam mamy. Może machnie ręką.
Dzięki za wgląd. Pozdrawiam.

styczeń 04, 2026 17:28

Fajny wiersz. Tylko czy przejdzie przez kontrolę rodzicielską... :D

listopad 05, 2025 18:14

Ja też dziękuję, bo to dobry tekst. Masz rację, obracamy się w innych estetykach, ale chyba o to biega, żeby nie czytać tylko "swoich" a wyjść poza.

listopad 04, 2025 16:50

Aid, właściwie nie wiem co mam ci powiedzieć, bo widzisz z intuicją bywa różnie, potrafi być zawodna i nie mówię akurat o twojej, ale ogólnie, dlatego dla mnie to za mało, by zmieniać w tym wierszu cokolwiek. Obracamy sie w różnej stylistyce, mamy inne poczucie smaku i estetyki... Tak, ja czuję się w tym wierszu dobrze i nie chodzi o to że się upieram, po prostu mam to poukladane. Czytałam go wielokrotnie na głos i na różne sposoby i uznałam że w takim kształcie go zostawię.Jedynie nad czym się zastanawiam to sugestia Xlaxa ' przemilczamy", ale niech jeszcze poleży, zobaczy się. Dziękuję za słowo, dobrze znać opinię. Szanuję. Pozdro

listopad 03, 2025 21:49

To jest dobry wiersz. Taki, wiesz, daleko mu do Nadii Comanecii, ale spełnia swoje zadanie. Jeśli czujesz się z nim dobrze, to ok. Ale mnie moja intuicja podpowiada, że... nie wszystko tu jest ok. Pozdrawiam.

listopad 03, 2025 21:43

Aż się prosi, żeby najlepszą frazę w wierszu zestawić razem: "Przemilczmy. Kamień na kamieniu". Masz wiele do powiedzenia, ale brniesz w poezję. Sorry, ale brak mi u Ciebie autentyku. Dlaczego, dlaczego?!

listopad 03, 2025 11:52

Xlax, dzięki za koment. Przemyślę sugestię. Pozdro.

Majowa, trafiłaś w punkt. Dokładnie o to mi chodziło z rozmiękczeniem zegarów. Obraz Salvadora Dali stał mi przed oczami. Cieszę się, że to zobaczyłaś. Dzięki. Serdeczności.

listopad 03, 2025 11:24

rozmiękczone sylwetki zegarów kojarzą mi się z motywem na obrazie Salvadora Dali

a czas odchodzący od kości brzmi znajomo jakbym już czytała ten wiersz

pozdrawiam

listopad 03, 2025 10:52

Tutaj texty są dopracowane, fakt, ale napuszona i pretensjonalnie celebrowana/ ” krocząca” metaforyka, jest dla mnie passé, budzi uśmiech, bo czymże są „rozmiękczane” przez „ czas”„sylwetki zegarów”??? Czyżby widziane w delirium ;)?
„Bit”, jako punkt dźwiękowy a czasie - nie „płynie”,a kręcenie się słowne wokół wszelkich odmian ”czasu” też niewiele wnosi.
Tekst dla mnie zaczyna się dopiero od przedostatniej strofy, ale to za mało na żywotny, ciekawy wiersz…