Grain.
"Dom"
Serial miał inną wymowę niż gazety,
wykładane przez nieakademickich kioskarzy.
Są powtórki, nowe mioty skundleń.
W imieniu osieroconych dozorcę Popiołka
pożegnał doktor Kazanowicz.
Odbierając poród zgwałconej w Powstaniu,
odrodził się po Oświęcimiu. Miał proces za
wykonanie formalistycznego wyroku na obozowym kacie.
Ten sam wzór mowy pogrzebowej wykorzystała
poetka w wierszu o kocie,
wyrecytowanym na pogrzebie przyjaciela,
więźnia dwóch kacetów, bez łagrowej świadomości.
Po śmierci Stalina cierpiała wydrukiem łez.
Na powracających z więzienia i zesłania czekał jej tom poetycki:
Wołanie do Yeti.
Yeti nie skorzystał z amnestii, dotąd się nie ujawnił.
Ilość odsłon: 252





Komentarze
aidegaart
listopad 05, 2025 17:53
Bardzo widzi mi się ten wiersz, a serial "Dom" uważam za wielkie osiągnięcie polskiej kinematografii.
Fajnie składasz wątki w tym tekście. Twoje skojarzenia robią na mnie wrażenie. Pozdrawiam.