Grain.
Boczniak
Poezja to dżungla, nie wiadomo z czyjego próchna, jakiego truchlenia.
Zakłamane miejsce ze śmieciową metaforyką. Wciąż nie wiadomo,
co się zdarzy, nim się wydarzy. Zapadam w przeznaczenie, pora zacząć
się mylić, nie sygnować lepszego profilu odciskiem kwiatu paproci.
Ukorzeniłem się pod wyjściową strzechą, wróbel w kadrze zbiorowej
fotografii z czasów pierwszego głodu życia. Hreczkosiejski zagon
myślowy ogarniał wierzących w przymiarki. Teraz odnajduje tych
ospałych obeznaniem, którym dano ułomność kursyw,a nie daru
żłobienia po nabiegu słońca.
Ilość odsłon: 242





Komentarze
RozazZar
listopad 17, 2025 00:34
Niestety ale nie łapię , nie mam pojęcia o czym to jest ---- i mam nadzieję że o czymś to jednak jest .