grzegorzgrześ
Przedświt kuracjusza
absurdalnie tuż przed świtem najgłośniej
śpiewa ten najmniejszy ptak
absurdalnie bo już późna jesień
i nie ma nadziei na gniazdo
kotwicą trzeźwości było słońce
rodzi się w morzu krwawo
kolejna fala to kolejny skurcz
ziarnko w obrotowej klepsydrze
darcie mew mówiło że pora spać
że to ostatni moment tej nocy
że z drżeń wyłoni się tylko plew
i ścieżki gorzkiej mąki
szczurów nikt nie przegonił ze stołu
kiedy kuracjusz położył się spać
a słońce rodziło się z morza we krwi
gdańskich żurawi
Ilość odsłon: 338





Komentarze
Janvierdunord
listopad 26, 2025 19:41
tak przemijanie rodzaj refleksji ale rozdrapywanie ran które pod gazą jałową się goją ..jest bezpieczne .....cyrulik
grzegorzgrześ
listopad 24, 2025 18:26
To dialog z odwykiem Januszu, gorzka mąka i szczury na stole. Właściwie każdy dialog i chwila, nawet ta piękna i radosna jest o przemijaniu - dziękuję za słowo Janusz
Majowa, mam piękne zdjęcie z tego poranka. Dzięki za ślad
grzegorzgrześ
listopad 24, 2025 18:26
To dialog z odwykiem Januszu, gorzka mąka i szczury na stole. Właściwie każdy dialog i chwila, nawet ta piękna i radosna jest o przemijaniu - dziękuję za słowo Janusz
Majowa, mam piękne zdjęcie z tego poranka. Dzięki za ślad
Majowa
listopad 23, 2025 20:34
może to kwestia słabości do polskiego morza
ale mimo minorowego nastroju i tak
sympatycznie odbieram tę "pocztówkę z Trójmiasta"
pozdrawiam
Janvierdunord
listopad 23, 2025 19:42
szczurów nikt nie przegonił ze stołu
kiedy kuracjusz położył się spać
a słońce rodziło się
w morzu we krwi
gdańskich żurawi
może i przegadane może i monotonne ale zapis rodzaj dialogu autora z naturą z przemijaniem
zasługuję na uwagę