Katarzyna Anna Koziorowska
***
w ciszy rozsypuje się moje imię
jakby nie należało do nikogo
czasem budzę się w półśnie
i próbuję poskładać świat
z oddechów które przelatują przeze mnie jak obce ptaki
w mojej głowie rośnie mgła
szukam w niej ścieżek
ale każda prowadzi w tę samą ciemność
jestem lustrem które nie pamięta twarzy
i ciałem które nie ufa własnemu krokowi
a jednak w środku tli się iskra
cicha jak myśl
że może jutro udźwignie mnie jaśniejszy dzień
jakby nie należało do nikogo
czasem budzę się w półśnie
i próbuję poskładać świat
z oddechów które przelatują przeze mnie jak obce ptaki
w mojej głowie rośnie mgła
szukam w niej ścieżek
ale każda prowadzi w tę samą ciemność
jestem lustrem które nie pamięta twarzy
i ciałem które nie ufa własnemu krokowi
a jednak w środku tli się iskra
cicha jak myśl
że może jutro udźwignie mnie jaśniejszy dzień
Ilość odsłon: 304





Komentarze
Janvierdunord
listopad 30, 2025 21:04
jestem lustrem które nie pamięta twarzy
i ciałem które nie ufa własnemu
kroki
a jednak w środku tli się iskra
cicha jak myśl
że może jutro udźwignie
mnie
jaśniejszy dzień ..zmienił bym formę a;le łatwo się grzebie pogrzebu je zagrzebuje słowo myśl
tetu
listopad 29, 2025 11:17
Zgadzam sie z Januszem. Pozdrawiam.
Janvierdunord
listopad 29, 2025 09:37
w ciszy rozsypuje się
moje imię
jakby nie należało do nikogo
czasem budzę się w półśnie
i próbuję poskładać świat
z oddechów
które przelatują przeze mnie
jak obce ptaki
tak to jest bardzo dobre jak retrospekcja obrazu który spłonął...pozdrawiam
Ronin
listopad 25, 2025 11:05
Przeczytałem i mimo dobrej woli i nawet dość dobrego nastroju nie powiem ci nic miłego, Zupełnie nie trafia do mnie takie pisanie