Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

znów jesień i z drzewa liście spadają
wicher jesienny we włosach pieśń rozbrzmiewa
spaceruję w parku i o życiu myślę
a ciebie tu nie ma wiatr jedynie powiewa

własnymi ścieżkami chadzam do puszczy
i niestety samotnie się teraz czuję
wiem, że nie będzie już twego imienia
wstać z kolan co dziennie próbuję

wspomnieniami otaczam się tym co jesienią
gdy ty przy drodze zbierałaś szyszki
dla miłości urosły nasze dwie dłonie
a ja spijałem miód z twojej ciepłej łyżki

do ciebie to me serce wciąż zarywa
wielce tęsknota ściska mnie z żalu
po moim czole spływa kropelka rosy
chciałbym cię widzieć znów w tym nocnym balu

gdzie miłość rosła i wdzięczność prawdziwa
we dwoje zwijane są nasze myśli
a dziś tak już pusto nie ma tu nikogo
chciałbym aby się tobie coś w nocy wyśnij
Ilość odsłon: 251

Komentarze

listopad 25, 2025 20:51


2-5

listopad 25, 2025 20:40

znów z drzew liście spadają
chłód jesienny we włosach
jak kadr - w parku
spaceruję w milczeniu

skasowałem wszystkie przymiotniki
bo ciebie tu nie ma

listopad 25, 2025 20:40

znów z drzew liście spadają
chłód jesienny we włosach
spaceruję w parku w milczeniu

skasowałem wszystkie przymiotniki
bo ciebie tu nie ma






tak tak pieśń rozbrzmiewa wiatr jedynie powiewa

taki hiszpański styl asz można pawia wyczarować

listopad 25, 2025 20:18

"a ja spijałem miód z twojej ciepłej łyżki" - ty tak poważnie czy dla jaj. Ten text to żenada!