Z uwagi na ustawienia prywatności nie wszystkie dane tego użytkownika są widoczne

Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

1. 
jeśli się zaczyna,
to od mglistego przeczucia poranka,
który jak zwykle niczego nie obiecuje.
dreszcze wędrują po ciele, nie mając wyjścia,
a pod skórą szumi informacyjny ściek,
chyba ktoś tam wywiercił małą, upartą dziurę.

2. 
kawa rozpycha kubki smakowe.
Dzbanek pijany od własnego ciepła,
przykrywa stare plamy na blacie
jak najprostsze kłamstwo.
gotów się przewrócić albo odfrunąć,
gdyby ktoś nieopatrznie mu kazał.
ziemia tu jest wciąż obca, nieco śnięta zimą.
rusza się czasem bez sensu pod stopami.
każdy biegun wibruje w innym rytmie.

3. 
w telewizji ludzie unurzani po szyję
w reklamie na zatwardzenie
wygłaszają kazania o cudzych żonach,
cudnych żądzach, oczekiwaniach dalekich
od moich, twoich lub naszych.
odbiornik wisi na ścianie jak martwy owad.
nie pytaj, co to ma wspólnego ze światem.
wiem, co może człowiek, gdy patrzy na to
zbyt często i dłużej niż wcale.

4. 
mówią w kółko, że o nieuniknionych zmianach. przecież nic się samo nie ruszy
z posad. lewa ręka pociera prawą.
nikt nie klaszcze, nie zaczyna, każdy gra
na czas w oczekiwaniu na wybrańca
albo kogoś o szlachetniejszym CV.
to nie pora na rewolucje.
milczy o tym nawet kalendarz.
Ilość odsłon: 295

Komentarze

grudzień 08, 2025 17:18

Ma być go tyle, żebym przeżył jeszcze kilka dobrych momentów... poza tym po ćwierćwieczu w stanie upojenia deszczem i w plusze nie ma pojęcia nadmiar słońca. Lubię w kolory

grudzień 08, 2025 17:01

Przeczytałem z przyjemnością - tekst płynie. Ty też widzę. Wprawdzie nie lubię słońca, ale życzę Ci go jak najwięcej. Tylko nie przesadzaj z żółtym kolorem... ;-)

grudzień 08, 2025 07:23

...też jestem zwolennikiem klaponek i lekkich ciuchów.


- zatem niech solis Ci sprzyja!

grudzień 07, 2025 18:00

W ramach remanentu wyświetlam ostatnie czysto wyspiarskie. Dokładnie od Sylwestra będzie już niemal jedynie azjatycki punkt siedzenia ;-)
Widząc efekty kuracji wodno-słonecznej dałem sobie ostatnią szansę.
Nie muszę już niczego udowadniać. Wystarczy, że będę żył i miał ochotę na następny dzień, tydzień, a może nawet dłużej niż miesiąc.
A na to pomaga jedynie ponad 300 dni pełnych słońca w ciągu roku. Mówią i mam. Walizki już poleciały.

grudzień 07, 2025 15:26

..."rodzina jest tam, gdzie są uśmiechnięci ludzie".

- zapewne i miejsce ma ku temu zasoby.

grudzień 07, 2025 12:54

Pozwoliłem sobie na taki żarcik.
To są powody, które spowodowały, że nie wracam do kraju, a zmieniam radykalnie lokalizację. Żadnych rewolucji ;-D

grudzień 07, 2025 12:43

..."Dzbanek" i "CV" jest jakoś specjalnie zaakcentowane majuskułą?