Rafał Hille
fuga
tam gdzie mnie nie było to
pusta ulica przed twoim domem
otoczona oknami oczami za firanką
stałem tam kiedyś gdy zapaliłaś światło
duszno od spojrzeń ludzi spod zasłon
moich oczu wlepionych w iskry
dookoła wirującej nocą wiolonczeli
ktoś obcy wyciągnął do ciebie moją rękę
byłem w niebie byłem w piekle
siedziałem już skurczony w swojej nowej trumnie
widziałem go przed domem stał i patrzył na nas
tylko tu byliśmy bezpieczni pod żarówką sześćdziesiąt wat
widziałem go z okna
jego cień mieszkał na murze domu naprzeciwko
patrzył gdy ręka chwyciła smyczek
ślizgała po strunach twojego instrumentu
zapach rozgrzanej kalafonii smarował muzykę
wysokie „c” rozprysło kilka kropli krwi
Ilość odsłon: 247





Komentarze
Rafał Hille
grudzień 06, 2025 12:08
na prosby czytelnikow poemaxa, w latwiejszej formie