Grzybosław Mirkowski
Zapomniane wiersze
Zapomniane wiersze płaczą na końcu języka
Skaczą z koszmaru na koszmar o piątej nad ranem
Pobrzękują metaforami nienarodzonymi
Tulą się do siebie by im było cieplej
Jak psy pod sklepem, w każdym węszą poetę
Ciągną za sobą wersy pourywane w połowie
Żebrzą o końcówki, akcenty i średniówki
I się polecają łaskawej niepamięci
Kiedyś się rozsiądą w poetyckim salonie
Może nawet awansują na bon moty
Ich incipity zagoszczą w antologiach
Cudzysłów porwie je w wielki świat
Ilość odsłon: 297





Komentarze
x l a x
grudzień 08, 2025 14:25
Jest pomysł, ale to tylko wiersz o wierszu...
Mithril
grudzień 08, 2025 08:28
...etam.