Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



bycie bogiem musi być nudne, raz że nie ma się zbyt wielu kumpli

dwa że nigdy nie wiadomo co wpadnie do łba po grubszej imprezie

gdy wytłukło się kometami wszystkie dinozaury na jakiejś planecie

 

ile można się bawić zderzając galaktyki jak własne jaja albo gasić

słońca w popiołach mózgów, które i tak zrobiło się przedtem dla

beki żeby zaimponować nie wiadomo komu, a może samemu sobie

 

wyrzeźbione fotonami rebusy i tak nie zostaną rozwiązane

Nietzsche wiedział swoje, można poudawać martwego

zalany w trupa ciemną materią jak wiewiórka tanim miodem pitnym

 

pokazywać środkowy paluch długi jak ogon komety i śmiać

się w nos dwunogiej małpie z wąsami z jej modlitw wdzięczności

za cały ten bajzel z upierdliwą grawitacją, w którym nic nie wychodzi

 

gwiazdy przecież wirują po swojemu, modlitwy nigdy nie zostaną

wysłuchane, można udawać trupa i wciągać krechę długą jak

droga mleczna, myśląc kto przejmie ten cały burdel po śmierci i

jak w ogóle strzelić sobie w łeb z czarnej dziury gdy

jest się śmiertelnie chorym na nieśmiertelność

 






Ilość odsłon: 406

Komentarze

grudzień 27, 2025 16:35

wokka, rownież dziękuję za spojrzenie i skojarzenia

grudzień 24, 2025 11:01

tetu, dziękuję za zajrzenie i Twoja analizę, znalezienie tych zapeteleń, które występują w tym utworze - brawo! klasa, tak właśnie jest :) cieszę się, że się podoba i pewnie do zwierszowienia w nowym roku!!

grudzień 23, 2025 20:58

Marku, dzieki za czujność...

grudzień 23, 2025 15:57

Dwa porównania do "drogi mlecznej" (ups!). "na jakieJś planecie" - tu trzeba poprawić. No i interpunkcja do dupy, niestetti ;-) Wartość dodana wiersza to błyskotliwe poczucie humoru, które lubię.

grudzień 23, 2025 00:33


Wiersz naszpikowany moimi ulubionymi, kosmicznymi rekwizytyami, co już budzi moje zainteresowanie. Trzecia i czwarta cząstka świetne, reszcie też nic nie brakuje. Frazy:

" ile można się bawić zderzając galaktyki jak własne jaja albo gasić słońca w popiołach mózgów"

"wyrzeźbione fotonami rebusy"

"gwiazdy przecież wirują po swojemu" i

" jak w ogóle strzelić sobie w łeb z czarnej dziury"

"zalany w trupa ciemną materią" - po prostu extra!

Wniosek numer jeden:

Introspekcja alter ego przez pryzmat "boga", a co za tym idzie/szło przekonanie o własnej "nieśmiertelności". Taki trochę "młody bóg" wyszedł.
W sumie ciekawe zderzenie, prześmiewcze i oby nie okazało się bolesne.


Wniosek numer dwa:

Prześmiewcza analiza "sprawczości" siły wyższej ( wg podmiotu nie do końca udanej), bo co to niby za głupia zabawa? Co z niej wynika? Nawet samozagłada nie wchodzi w grę skoro jest się chorym na nieśmiertelność.

W obu przypadkach forma zapętlenia.
Podoba mi sie wiersz.

grudzień 22, 2025 23:41

Przyjemna rzecz. Na początku przywiodła na myśl piosenkę "Cysorz to ma klawe życie oraz wyżywienie klawe"