Grzybosław Mirkowski
Symfonia limeryków
Puzonista - przystojniak z Nachodu
Nie mógł grać z dość dziwnego powodu...
Bo kiedy oka kątem
Widział dziewczę z trójkątem,
Puzon mu się wysuwał do przodu...
Do flecisty pani z San Leone
Zapałała uczuciem szalonem.
Gdy po pierwszym tremolo
Okazał się piccolo,
To puściła go w trąbę z puzonem...
Oto stoją we własnych osobach
Kontrabasy - orkiestry ozdoba.
Buczą niby chrząszcz w trzcinie,
Więc, tak jak w niemym kinie,
Grają, co im się żywnie podoba.
Tutaj leży flecistka* z Bostonu,
Z którą obszedł się los bez pardonu.
Bo przy drugim "encore"
Nie schyliła się w porę
I zginęła od ciosu puzonu...
*Właściwie to powinna być fagocistka, bo puzony siedzą za fagotami, ale rytm by się nie zgodził, a poza tym i tak się nie znacie ????
Ilość odsłon: 279





Komentarze
tetu
styczeń 14, 2026 17:49
Grzybosławie, dziękuję za cenną lekcję. Lubię wiedzieć:)
Czy na czymś gram? Kiedyś brzdękałam na gitarze, ale to stare dzieje.
W każdym razie nie uczyłam się muzyki. Samouk ze mnie. A dlaczego pytasz? Popsułam melodię? :D
Grzybosław Mirkowski
styczeń 13, 2026 20:30
No to dla tych, co się znają, wersja poprawiona:
Oto grób fagocisty z Bostonu,
Z którym obszedł się los bez pardonu.
Bo przy drugim "encore"
Nie uchylił się w porę
No i zginął od ciosu puzonu...
P.S.
Tetu pamiętaj o wymogach limeryka:
1. Konkretny rytm i rozkład akcentów ("melodia")
2. Układ rymów aabba, rymy dokładne
3. Frywolna treść
4. Toponim w pierwszej linijce (najlepiej na końcu), choć to nie jest aż takim dogmatem, jak niektórzy sądzą.
P.S. II. Grasz na czymś? :)
tetu
styczeń 13, 2026 17:14
No jakże Grzybosławie! Ja się znam! :P
Tutaj jest wszystko w należytym porządku, jak w filharmonii.
Pewien dyrygent z miasta Szczecina
bardzo się skupiał na swych wyczynach
wypadła mu batuta
wszystkie baby przeszukał
z gry pozostały tylko wspomnienia.
Śpiewak Radosław z miasteczka Pleszew
nucił pod nosem "upiór w operze"
na to przyszła Malwina
wypili dzbanek wina
zamiast iść śpiewać walił w talerze.
Pozdrawiam.