umbra palona
po czwartej w niedzielę
czy ty kiedykolwiek pomyślałaś
kiedy ostatnio
nie mam już siły do twojego ojca
ty wiesz że on nawet śmieci nie wyrzuci
proszę go
roman wyrzuć
tylko tyle
roman wyrzuć śmieci
powtarzam
a on patrzy mi w oczy i mówi
zdechnij stara kurwo
nie chce mi się już żyć
pójdę jak bóg da i gdzie da
do nieba nie
chociaż ksiądz prałat mówi
że do nieba tak
zasługuję
no i robię mu te pity
a on
robi mi kawę z mlekiem
wiesz że nie lubię
ale piję no jak mogę nie wypić
nie denerwuj mnie
tylko po to zadzwoniłaś
zeby mnie zdenerwować
może nie lubię ale z przyjemnością
Ilość odsłon: 246





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.