Grzybosław Mirkowski
Wierszydełko dla "Orkiestry"
W dniu "Orkiestry" refleksja ma mknie takim tropem:
Kurczę, jak ja bym bardzo chciał być filantropem...
Hojność moją by znali starcy i podlotki,
Gdybym tylko posiadał odpowiednie środki...
Wszystkich bym fundraiserów częstował herbatą
I im tylko wypełniał forlmularze z wpłatą!
I na ptaszki bym dawał, na pieski i kotki,
Na motylki i pszczółki i inne istotki...
Na kulturę ludową, skautów i harcerzy,
I w ogóle bym wsparł wychowanie młodzieży,
Biedne dzieci z Afryki i z mojej ulicy
I badania nad nową odmianą pszenicy...
A świąteczną orkiestrę bym przysypał szmalem
Większym niż ona zbierze w tym swoim finale!
Sprawcie więc, by ma kiesa stała się bogata!
Co, nie chcecie...? No trudno, to już wasza strata...
Ilość odsłon: 200





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.