aidegaart
Frontowy most
Zacząłem nowy rok od kłótni z ojcem.
Straty przedniego zęba. Ale podróż z tobą
metrem z Finsbury Park do Muzeum Historii
Naturalnej trwa już dobre kilka stacji.
Już widzisz że słowa są za długie
a ulice brudne od śniegu. Ten parter
jeszcze nas zaskoczy. Wiem żyję w piwnicy.
Prościej. Kończą się środki. Podpadliśmy autom
które nie wybaczają. I to jest wieczne.
Ilość odsłon: 275





Komentarze
David przez fau
maj 12, 2026 14:14
...wow __krótka jazda stąd dotąd i już jest wiersz
...to lubię
PS
...parter dla mnie jest do dupy, no ale z perspektywy piwnicy____i że kończą się środki ...prościej się nie da
Kto myśli inaczej - nadinterpretowuje___
x l a x
styczeń 18, 2026 18:28
Tchnie egzystencjalizmem, jest klimat.
tetu
styczeń 18, 2026 13:35
Kryzys, kryzys i jeszcze raz kryzys jest przewodnią myślą mojej analizy i być może wiersza. Pokręcone i trudne relacje rodzinne z wyraźnie zarysowaną przemocą (utrata zęba) ciągną za sobą poważne straty osobiste. Tutaj kryzys jest jakby podwójny. Ból nie tylko fizyczny. Następnym problemem są, że tak to ujmę relacje peel - miasto. Co też ma swoje uzasadnienie w puencie nad którą długo myślałam. Problemy finansowe uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Człowiek wpada w macki systemu i nic nie jest w stanie z tym zrobić. Brakuje chęci i energi do życia. I wreszcie podróż. Odskocznia, zawieszenie? Zastanawia wybór miejsca, cel podróży, a także to, kto z pelem podróżuje? Ten wiersz dał mi dużo do myślenia. Klimat nie tylko mroczny, ale też bardzo realny. Dotyka. Dobry wiersz. Pozdrawiam.