Afrodyta
Galatea
Wzrastałam w twoich dłoniach,
rozrzeźbione kreowały świat, który znikał
w posągowych oczach.
Żywy kamień przygniatał, za mocno
wyrosłam z definicji. Pożółkłe kości
okazały się zbyt ludzkie, do dzisiaj
cypryjskie wybrzeże rozbija pianę,
a powściągliwy krajobraz skał
bezpowrotnie osadza w tkankach.
Ilość odsłon: 264





Komentarze
Afrodyta
styczeń 26, 2026 11:32
Bardzo dziękuję wszystkim za czytanie i pozostawione pod wierszem refleksje, to dla mnie cenne.
Tetu, dziękuję za Twoje odwołania do mitu, pozostają one w zgodzie z zamysłem wiersza. Twoje przemyślenia to dopełnienie mojego wiersza.
Życzę wszystkim dobrego dnia.
Basia
styczeń 22, 2026 07:25
Chyba raczej chodzi o tworzenie i narodziny albo dorastanie.. a potem proces kamienienia, czyli to co złego przyszło i zatwardziło serce, oddaliło miłość i niewinność. Tak to czytam
x l a x
styczeń 22, 2026 07:00
"rozrzeźbione dłonie" - niezły pomysł na erotyczną treść.
Basia
styczeń 21, 2026 08:01
Bardzo smutny choć spokojny obraz. Kojarzy się aż za bardzo z umieraniem. Może tylko odejściem? Niektóre rozdziały trzeba po prostu zamknąć, trzaskając okładką :) odpuścić I nie wracać do przeszłości
Janvierdunord
styczeń 19, 2026 18:34
Wzrastałam w twoich dłoniach,
rozrzeźbione kreowały świat, który znikał
w pustych ciemnych brązowych (posągowych) oczach.
być częścią czegoś
to ciekawe aż do momentu poczęcia
tetu
styczeń 19, 2026 17:55
Ożywianie tego co nieożywione. Piękno, które jest jednocześnie rzewne i przygnębiające, a wszystko w oparciu o mit o Pigmalionie i Galatei, gdzie Afrodyta ożywia rzeźbę. Stworzyłaś klimat powagi i refleksji nad przemijaniem. Utrata sensu, żywotności, martwota, iluzoryczność, to tylko niektóre ze zjawisk/stanów towarzyszących mi podczas lektury.
"świat, który znikał w posągowych oczach" - bardzo smutna i przytłaczająca fraza.
Sporo się w niej mieści. Chętnie pobyłam z Twoim wierszem. Pozdrawiam.