prometeusz
dziesięć lat
zalała mnie fala bezdomnych wspomnień
jakby pragnęły wrócić
w moją przestrzeń kosmiczną
nieco utlenione rozdwojone
i ścięte z nóg jak większość
napuchniętych od starości ksiąg
jedno z nich utknęło mi najbardziej
i teraz przebija się ponownie
na miejsce pierwsze aczkolwiek
chciałem je za wszelką cenę wymazać z pamięci
jednak
jak można przechytrzyć bezdomne dziesięć lat
spędzone w miejscu odosobnienia
Ilość odsłon: 262





Komentarze
Leszek.J
czerwiec 16, 2026 13:28
Smutno to brzmi, ale tak w życiu bywa...
animuslumen
czerwiec 14, 2026 22:14
Witaj, bardzo dobry wiersz, smutny, bez patosu, pozdrawiam.
Basia
luty 01, 2026 19:51
Jeszcze tylko dopowiem, bo może nie wiesz, że Jezus znaczy Zbawiciel, On zbawia i jest miłością, nie osądza tylko kocha..
Basia
luty 01, 2026 10:08
Mówią też że należy ona do Bożego Miłosierdzia, teraźniejszość do Jego miłości
przyszłość do Jego opatrzności
Basia
luty 01, 2026 10:05
Z przeszłością nie da się nic zrobić, próbowałam.. ;) jedyne co pozostaje to przebaczenie...
W.K.
styczeń 31, 2026 19:56
Mocny, trochę bolesny tekst. Surowy, szczery, bez upiększeń. Zostaje w głowie.