Dawid Motyka
zapraszam cię
zapraszam cię do mojej duszy..,
ona jest okrętem, które żagle niosą dłonią swą
w niej się wszystko śniegiem w lepsze prószy
przeze mnie o modlitwy dla was ciągle chcą
zapraszam cię do mojej duszy..,
ona wzniesie cię do podniebnych chmur i alei róż
w niej się wsłuchasz w przestrzeń co każdy się uczy
zagram więc dla ciebie z tych Słowiańskich mórz
zapraszam cię do mojej duszy..,
ona poskromi liczne a wołania twe
przez nią wszystko się coś w tobie ruszy
nawet i ta miłość, która tak skorzystać chce
zapraszam cię i do mojego serca..,
toż to wianek z słońca co to Bóg tu tkał
będziesz kochać tak bez końca
ja do ciebie będę dużo tej miłości słał
Ilość odsłon: 187





Komentarze
Basia
marzec 08, 2026 05:56
Muszę Cię objechać, no bo co to w ogóle jest? Poezja to nie ten kierunek, żeby opiewać bezlitośnie zalety własnej duszy. Nie. Nie po to ona jest.
Basia
marzec 08, 2026 05:39
Hmm.. ja bym to mocno skróciła, drażni mnie ten patos momentami bardzo. Np tak:
Zapraszam Cię do mojej duszy
ona jest okrętem, który żagle niosą dłonią swą
w niej się wsłuchasz w przestrzeń chmur i aleję róż
zagram więc dla ciebie z tych słowiańskich mórz ..
Reszta jest tak patetyczna i ciężkostrawna, że nie da się czytać bez nerwów
Po drugie: do kogo to jest skierowane? Zastanów się. Bo nie chcę się tu zagalopować, ale jest zbyt egocentrycznie moim zdaniem.
Ćwicz, jeśli cię ten komentarz nie pognębił. Tetu dobrze radzi.
tetu
marzec 07, 2026 22:20
Skoro zaprosiłeś to przyszłam.
Dawidzie, zacznij czytać wiersze innych autorów i komentuj je. Tak jak czujesz, jak ci się wydaje, że jest, nie obawiaj się, to żaden wstyd zrozumieć coś inaczej. Myślę, że to ci dobrze zrobi, być może otworzysz się na inną przestrzeń, załapiesz język, metaforę, porozmawiasz z nami, bo póki co zamknąłeś się w swoich tekstach i uparcie w nich tkwisz. Daj sobie szansę. Chciałabym poczytać Twoje komentarze. Podobnie jak Tobie, być może mi się co nieco rozjaśni, bo jak się tak głębiej zastanawiam nad tym co prezentujesz, to tylko jedno przychodzi mi do głowy, w czym ewentualnie chciałabym się utwierdzić, a co tłumaczyłoby takie pisanie, ale z szacunku do Ciebie mówić o tym nie będę. Pozdrawiam.