Afrodyta
Góra Horeb
Po każdej nocy słońce zmienia kolor
nieskończonych gór pustyni. Szkarłatne
skały szarpią chmury, które spija szczyt.
Zakopany w piasku świat Mojżesza
nabiera kształtów. Mogę rozwinąć czas
pergaminowych rękopisów i zapomnieć
o wątpliwościach.
Monaster u podnóża przyciąga, oczy
z oblanej złotem ikony widzą Boga
przy gorejącym krzewie, prawie martwa,
zdejmuję sandały i doglądam korzeni.
Ilość odsłon: 158





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.