Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

 

   jedyne co mogę ci obiecać to

   będziesz wędrować po ogrodzie

   dniami smutku i niepogody

   nie dopadnie nas

   tępa powtarzalność życia

 

   tak w sumie to prawda boli

   dlatego kłamać trzeba

   jednak oszczędnie i strukturalnie

 

   mogę ci obiecać góry i lasy

   jedną rzekę i dwa stawy

   parę wystaw miejscowych malarzy

   że nigdy nie sprzedasz mi

   uśmiechu i głębokiego dotyku

 

   że będę na wyciągnięcie ręki

   na stromych schodach lufthansy



Ilość odsłon: 662

Komentarze

marzec 17, 2026 16:43

Basiu, wyczułem lekką ironię, ale dopingującą.
tetu, dzięki, że sprzyjasz ;-) fakt, pisałem szczerze; ekh, ta miłość... Ale jest coś takiego
Ajra, dzięki za doping...

marzec 16, 2026 23:54

Gdziekolwiek droga prowadzi, jest dobrze. We dwoje raźniej iść. Podoba się.

marzec 16, 2026 19:37

Bardzo czysty liryk, szczery, skupiający się na tym co najważniejsze. Zatrzymaj tę chwilę i nastrój jak najdłużej. Powodzonka.

marzec 16, 2026 19:16

Nareszcie!!! Pozdrawiam :D

marzec 16, 2026 17:04

Paweł, musisz wybaczyć emerytowi jego pomyłki... ;-))
Anya, dziękuję za odczytanie tej "prawdziwości"; przeżywam obecnie różne odczucia z racji zakochania i co ci poradzę...
Anita, Lufthansa ma tu kluczowe znaczenie vide: https://poemax.pl/publikacja/16562-strome-schody-lufthansy
Dzięki!

marzec 16, 2026 11:31

Ładna obietnica, kusząca (mimo smutku i niepogody). Jedynie ta Lufhansa niepokoi, bo oznacza dużą odległość do pokonywania.
Pozdrawiam

marzec 16, 2026 10:49

xkax, a napiszę ci, że twój wiersz jest bardzo obrazowy, ma liryzm, ale w pozytywnym znaczeniu(w subiektywnym odczuciu). Jest bardzo prawdziwy z twoich myśli i uczuć. Brawo za wiersz! :))))

marzec 16, 2026 10:19

Ok, bo myślałem, że to jakaś gra słów, że wszystko jest na sprzedaż, albo że nie wszystko jest na sprzedaż.

marzec 16, 2026 08:13

Dzięki Pawle za pozytywność i poprawkę. Word mi tego nie podkreślił, to zostawiłem.

marzec 16, 2026 00:14

Fajny, melancholijny, zakładam, że pisząc:

"że nigdy nie sprzedaż mi" miałeś na myśli sprzedaŻ a nie sprzedaSZ... czy się mylę i się kopnąłeś?