Mister D.
GRZEGORZ STOKROTKA
Na przecięciu szczególnych współrzędnych zielone
światło dla dwóch szczególnych komórek w macicy,
nie wiadomo dlaczego - wystarczyło drobne
przesunięcie, a byłby ktoś zupełnie inny,
z przypisanym mu innym bagażem na plecach,
ale będzie ten jeden, pomiędzy innymi
weźmie udział w tragedii, z przydziałem powietrza,
przestrzenią wydzieloną mu do dyspozycji,
wyłoniony z niebytu i wstawiony w nawias
starannie wyliczonych wszystkich skurczów serca,
którego pierwsze echo rozejdzie się zaraz
w ciemności wód płodowych, wszystkie drzwi na przestrzał
otworzą się by wpuścić żywy strumień wrażeń,
jeszcze przed pierwszym krzykiem oporu usłyszy
pomruki groźnej góry stłumione przez ścianę,
dobiegający z Ziemi zgrzyt płyt tektonicznych.
Niedługo z nocy wyjdzie na oślepiający
świat z ofertą idei, pakietem religii,
kosztownym arsenałem instrumentów zbrodni,
narzędzi chirurgicznych równie precyzyjnych -
ślepy embrion, jak drzazga z kwitnącej jabłoni
spisany do rubryki, na brzegu wód ciemnych
na pierwszy oddech usta za chwilę otworzy,
na śpiew syren kuszący go ścieżką kariery
w fabryce sierot, której płomienne zaloty
obiecują, że wytnie mu numer seryjny -
tryb uprzejmy wymienny dział mięsny uwodzi,
na tym świecie, na którym o włos a nie-byłby
kasjer Grzegorz Stokrotka.
Ilość odsłon: 198





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.