Zdzisław Brałkowski
20 Marca - Dzień Żaby czy Dzień Wróbla
Dzień nad wodą. Wolny cały...
Głos
żywotnych podsłuchałem.
Jedno kumka, drugie ćwirli…
spokojności nie ma chwili.
Żaba kumka: „Zejdź mi w cień!
Dwudziestego to mój dzień”.
Na to wróbel, strosząc brew:
„Jest przeciwnie. Nie znasz się.
Spójrz
w kalendarz. Dzień przed wiosną
wróble
głoszą wieść radosną,
że
od jutra już wiosennie
będziesz
mogła kumkać we dnie.
Tak
więc dzisiaj Święto Wróbla.
Żadnej
żaby! Się nie uda
waszej
kumkającej zgrai
zgłuszyć
świergot nasz poranny”.
„Co
ty pleciesz?! – Żaba na to. –
Zły
kalendarz masz, łachmyto!
my
kumkaniem obwieszczamy,
że już minął czas Marzanny.
Jutro
ją przyniosą tu,
aby
wrzucić w wody nurt
i
popłynie. Skończy się
zimy
okres. Czas na lęg”.
…Tak
harmider swój podnieśli,
żem
nie słyszał własnych myśli.
Nic
spokoju. Ciszy chcę,
by
dosłyszeć soków bieg,
które
w drzewach w górę niosą
to,
co trzeba. Liście wzrosną.
Świat
odżyje, ruszy się,
Wiosna
wreszcie, czas na siew.
„Pax! Niech zabrzmi zgodny dźwięk,
skończcie wreszcie kłótnie swe.
Żaba rację ma, ty też.
Moje słowo! Wróblu, wierz.
Oficjalnie
mówię wam –
że
kalendarz (prawdę znam)
tego
dnia obojgu przyznał
święto.
Jemu nie pierwszyzna,
że
w dniu jednym kilka świąt
musi
zmieścić. W marcu stąd
dwudziestego święto macie.
Żaba? Wróbel? Rozkminiacie?
Wasze
szczęście, że dziś jest
jednocześnie Szczęścia Dzień,
gdyż inaczej moje czary
zrobiłyby
z was ofiary.
Wróbel
„kum, kum” miast ćwierkania,
żaba
„ćwir, ćwir” miast kumkania…
więc
z harmidrem skończcie wreszcie,
za
płodzenie w święto bierzcie.
Co,
zabrakło wam do pary?!
Straciliście
czas na swary
i
potomstwa, coście chcieli,
już
nie będzie. Diabli wzięli”.





Komentarze
Mister D.
marzec 22, 2026 08:13
Wasze szczęście, że dziś jest
jednocześnie Szczęścia Dzień,
gdyż inaczej moje czary
zrobiłyby z was ofiary.
- tak by można rozwiązać problem w tej zwrotce:
W dniu dzisiejszym, jednocześnie,
własny dzień obchodzi szczęście,
... a dalej?
Mister D.
marzec 22, 2026 08:05
Byłby sympatyczny wierszyk, ale trzeba nad nim popracować. Rytm i rym. Mieszasz rymy męskie z żeńskimi, bez widocznej konsekwencji ani zamysłu, brak dyscypliny. Rytm się gubi. Niezgrabne przerzutnie, np. w tej zwrotce wyraz "święto" przerzucasz do następnego wersu, a to zaburza rytm, oprócz tego pomieszanie rymów żeńskich z męskimi, jednosylabowych z dwusylabowymi, w całości utworu nie da się wychwycić zasady, która by rządziła takim pomieszaniem. Wersy 7-sylabowe, a potem 8-sylabowe... Dyscypliny i konsekwencji by się przydało.
Oficjalnie mówię wam –
że kalendarz (prawdę znam)
tego dnia obojgu przyznał
święto. Jemu nie pierwszyzna,