prometeusz
przemijanie
kiedy byłem młody zapuściłem się
w ciemno ponury las
miałem znaleźć tam jagody
na pierwszym drzewie
przed wejściem do lasu
zobaczyłem kapliczkę z krzyżem
zagrzmiało byłem sam
musiałem przezwyciężyć strach
jaki zostawili w prezencie mi rodzice
wydawało mi się że w dwie trzy godziny
obrobię się i nazbieram pełną kobiałkę jagód
przyniosę je do domu pełnego radości
bo przecież nazbierałem je sam bez niczyjej pomocy
jednak czas jak fala słoneczna na rozgrzanej łące
przeleciał przed moimi oczami
i kiedy wyszedłem pod wieczór z tego lasu
w kobiałce na dnie było tylko parę jagód
więcej znajdowało się tam igieł leśnych
a ja chociaż nadal młody duchem
czułem się jakbym odbył podróż dookoła świata
Ilość odsłon: 224





Komentarze
Basia
kwiecień 09, 2026 17:02
Czytam raczej, że na pierwszym drzewie była przybita kapliczka, wtedy to ma ręce i nogi.
x l a x
kwiecień 09, 2026 08:27
"miałem znaleźć tam jagody
na pierwszym drzewie" - tekst trzeba jeszcze przemyśleć.
Basia
kwiecień 04, 2026 18:06
Najwyraźniej dużo się wydarzyło w międzyczasie. Jest pozytywnie :)