Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

spowiadam się z milczenia
urosło do rangi wyroku
i jest jak powolna śmierć

nie szukaj więc żadnych słów
wystarczy jeden jaskrawy punkt
wyrwany szarości dnia
by cień stał się krótszy od wątpliwości

spowiadam się z buntu —
nie jest krzykiem
jest spokojnym prostowaniem pleców
kiedy patrzę jak kamień wraca do korzeni

pomiędzy murem a milczeniem
ciepły ślad —

dowód że kiedyś byliśmy




Ilość odsłon: 223

Komentarze

kwiecień 09, 2026 23:48

Dziękuję za Wasze komentarze, za wszystkie słowa za i przeciw. Pozdrawiam.

kwiecień 09, 2026 08:11

Bardzo smutny i tragiczny. Ale to tak powinno być, że poezja budzi odruchy. Całkowicie rozumiem tę twoją "sytuację liryczną"... ;-)

kwiecień 09, 2026 06:18

...i tak i nie - z akcentem na nie.

kwiecień 08, 2026 16:15

Bardzo ciekawy i przejmujący utwór, w którym milczenie, bunt, a także to, co pomiędzy staje się świadomością, która dojrzewa. Ale też pamięcią, która pozostawia swój ślad.

kwiecień 08, 2026 06:39

Brakuje mi po myślniku tego dopowiedzenia. Wiem że jest w tytule ale mimo to .. bardzo fajny wiersz, płynie z takim przyjemnym prądem, jak strumyk między głazami w środku lasu. Trochę za mocno zrywa się na cieniu krótszym od wątpliwości, bo tu w sumie się gubię nieco.. tu bym coś wymyśliła w stylu: wyrwany szarości cienia, by stał się pewnością.. albo coś

kwiecień 07, 2026 19:23

Spójny ton, bardzo spokojny wiersz (jak dla mnie) z mocnymi obrazami. Ma siłę -„spowiadam się z milczenia”, „prostowanie pleców”. Ten wiersz po prostu się czuje. Pozdrawiam :)

kwiecień 07, 2026 17:02

Ładna ta spowiedź
I nie wymaga żadnego rozgrzeszania
Pozdrawiam