Anya
nigdy nie czekaj
spóźniłeś się
choć mogłeś być
pomiędzy nocą a dniem
między zgiełkiem
a ciszą
rozjechały się nasze drogi
jak pasażerów
ze wspólnego przedziału
pożegnany
jednym spojrzeniem gdy
zostałam
pośrodku niedomówień
Ilość odsłon: 197
spóźniłeś się
choć mogłeś być
pomiędzy nocą a dniem
między zgiełkiem
a ciszą
rozjechały się nasze drogi
jak pasażerów
ze wspólnego przedziału
pożegnany
jednym spojrzeniem gdy
zostałam
pośrodku niedomówień
Komentarze
Anya
kwiecień 30, 2026 10:55
Leszek.J - dziękuję :)
Leszek.J
kwiecień 28, 2026 19:58
Wiersz z emocjami i trafną puentą.
Pozdrawiam
Anya
kwiecień 28, 2026 16:43
Tetu, potrafisz bardzo dobrze odczytywać sens wierszy! Dziękuję za komentarz i trafną analizę! Pozdrawiam :)
tetu
kwiecień 27, 2026 20:00
Poruszający i bardzo szczery wiersz. Zamknęłaś trudne emocje w prostych, ale trafnych obrazach.
"Zostałam pośrodku niedomówień" bardzo ładna puenta. Pozdrawiam.
Anya
kwiecień 27, 2026 19:37
Mithril, dziękuję za uwagi - jak zawsze widzisz więcej i bardzo to cenię! Pozdrawiam.
Basia, tytuł jest odpowiedni. Nie widzę rozdarcia, ma taką formę, jaką ma. Dzięki, pozdrawiam :)
Basia
kwiecień 27, 2026 13:46
Tytuł zapowiadał coś odrobinę innego, ale i tak jest co czytać. Ja bym się pokusiła o krótszy zapis tego rozdarcia, ale to tylko ja.
Mithril
kwiecień 27, 2026 09:14
"spóźniłeś się
[...]
pomiędzy nocą a dniem
między zgiełkiem
a ciszą
rozjechały się nasze drogi
jak pasażerów
ze wspólnego przedziału
pożegna[ny]
jednym spojrzeniem [gdy]
zostałam
pośrodku niedomówień"
...siętak. No ale to mnie, a ja to(?)