Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

lubię twoje szarości 
jak dym płonących miast
zza popalonych mostów 

... 

nie budź mnie
tylko po to bym 
nie spał 

wiatr mnie zabuja
zagłaszcze tak czule
jak gdybyś mogła ty

więc mnie nie budź 
tylko po to bym nie spał 

zostanę gdzie droga zawiodła 
ś mnie droga

więc mnie nie budź tylko 
po to bym nie spał


...


jesteś przyczyną milczeń
zamilknięć
wygryzam je z policzka i spod warg
żuję się 

poszedłem żeby wyrwano mi zęby
dotykam językiem wspomnienia na dziąśle
wypluwam krew do wody w wannie w której siedzę 
rozmywa się jak kolor z pędzla 
za chwilę 
woda jest czysta
więc to tylko iluzja
z pustki wypływa pustka

jesteś przyczyną milczeń






...



dla ciebie szklanka zawsze jest
do połowy pełna 
ustawiasz je koło łóżka 
i nigdy nie wypijasz

wieczorem płuczesz nią zęby 
i przez chwilę szklanka jest
do dna pusta


...

polana w lesie 
zalana dymem
płoną polana z drzew z polany
polane benzyną












Ilość odsłon: 178

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.