Dziwna
maj
słońce gryzie w oczy
więc je przymykam
a maj trzyma w rękach tę złotą kulę -
pod lśniącą lazurową kopułą
wzbija się zamieć zieleni
wewnątrz do nieprzytomności wirują płatki kwiatów
wiatr zamiata powódź kolorów
odciska na trawie ich linie papilarne
jak okiem sięgam
falowanie wyrzuca z pąków liście
wzbijają się w girlandy
zapętlają w kłębki
między warstwami leśnego runa
paproć rozpłaszcza pióropusze -
wachlują
taniec dociera w najciaśniejsze zakątki puszczy
a maj
wyciska z oczu
drobiny ciepłych deszczowych kropli
ich gęstwina
zamazuje obraz
Ilość odsłon: 197





Komentarze
Basia
maj 16, 2026 20:16
Odwagi, odwagi! :D
Dziwna
maj 15, 2026 18:12
no faktycznie:)
w moim też:)
wszystko się zgadza włącznie z deszczem:)
tylko zmienić maj na czerwiec i zatytułowć "Boże Ciało"
dzięki Basiu za zajrzenie
Basia
maj 15, 2026 14:19
Brzmi jak czerwiec po Bożym Ciele w moim mieście :)
Dziwna
maj 14, 2026 10:57
Dziękuję serdecznie Leszku
Pozdrawiam
Leszek.J
maj 13, 2026 19:47
Fajny, wiosenny wiersz z użyciem ciekawych metafor.
Pozdrawiam