x l a x
naponczowanie czystą myślą
pięćdziesiątki podają w coraz to mniejszych literatkach
ubywa zanim doniosę a czas nieubłaganie przecieka
żeby tak ‘break on through to the other side’ wreszcie
drzwi bujają się śpiewając w przeciągu ostatniej godziny
niewyraźny gość po drugiej stronie sali robi za sztafaż
dla mało widowiskowej bo smętnej scenerii upodlenia
przeglądamy się w lustrach: butelki kieliszki i ludzie
obcinam na faceta bo wylampia moje szkło ratunkowe
skonfundowany przekierowuje patrzałki na swoje szpony
przekrwione ślepia czarny gang białe piórka na kołnierzu
białe piórka? jak jakiś nawalony anioł stróż z bożej łaski
może to jego facjatę widziałem jak lądowałem w rowie
rzuca kasę na zalany blat a skrzydła pakuje do futerału
retoryczne pytanie do kelnerki czy można się napalić
czy można tu zaczekać aż się pieprzona wojna skończy
odpowiedź pozbawia złudzeń – można ale jest jedno ale
tylko do dwudziestej trzeciej bo zamykamy (kurwa mać)
przechylam lunetę na dobicie wrażam widelec w meduzę
szykuję się do natarcia na to co po drugiej stronie drzwi




Komentarze
x l a x
czerwiec 06, 2026 22:41
Takie lokale nadal powstają - z chodnika wchodzisz na szota i luz. Oczywiście "młodzieży do lat 18tu alkoholu nie sprzedajemy". Wiersz nie promuje żadnego typu alkoholu, żeby było jasne. Dzięki meszuge
meszuge
czerwiec 06, 2026 21:56
Witaj! ta "luneta na dobicie" boli:) ale wiersz bardzo obrazowy i jakiś taki znajomy.
"Bracia rodacy dajcie pyska równać krok"
x l a x
czerwiec 06, 2026 08:38
Ogólnie bary/puby są zamykane za wcześnie, za wyjątkiem dużych miast. "z bożej łaski" to związek frazeologiczny i z musi być. Dzięki za czytanie
animuslumen
czerwiec 05, 2026 19:50
Fajowy tytuł, chyba dobrze, że ten bar tak wcześnie zamykają, czy to z, między aniołem, a łaską potrzebne? Pozdrawiam :)
x l a x
czerwiec 05, 2026 17:15
Dziękuję Paniom za przebrnięcie przez, bądź co bądź, gęsty text. Ma on już 10 lat, ale jakoś coraz bardziej zyskuje na aktualniści. Życie zatacza kręgi. Co do Doorsów, to ja mniej więcej z tej epoki. Co do alkoholu, to jest on ponadczasowy.
Basia
czerwiec 05, 2026 06:27
Gęsto tu od wirujących myśli i wyobraźni która porwana w skojarzenia, pracuje nawet pod wpływem.. Szkoda, że mi się alkohol traumatycznie kojarzy, bo ten motyw z piórami, aniołem i futerałem jakoś mnie bierze. Jeszcze ta kelnerka, która wyznacza czas do końca wojny.. jest apokaliptycznie i widzę ten ciemny, klimatyczny i duszny bar. Dzięki za porwanie w tą krótką podróż.
tetu
czerwiec 04, 2026 19:36
Bardzo dużo się tutaj dzieje. Podoba mi się ten knajpiany klimat, który konsekwentnie prowadzisz od początku do końca — począwszy od picia, a skończywszy na tym co za drzwiami. Dynamika i metaforyka, a także gorzka ironia idealnie tutaj współpracują. Jedynie trochę za dużo w trzeciej strofie. Czytając mam wrażenie nadmiaru, przez co strofa trochę traci i robi się ciężka. Nie wiem też jeszcze co myśleć o cytacie z Doorsów, bo niby pasuje do klimatu i wszystko się zgadza, ale chyba wolałabym coś mniej dosłownego. Jeśli zaś chodzi o "wrażam", to rozumiem, że to celowe. W klimacie gdzie "myśli naponczowane czystą" takie przeinaczenie robi robotę i ma swój urok. Mocny, fajny tekst. Pozdrawiam.