tetu
ubyło dnia przybyło wielkiej wody
rozchodzi się ulicami miast
raz wpada w ucho i szumi
to znów niesie domy
ich pełne kieszenie
słyszałam jak przypływa
żłobiąc pamięć o twojej matce
(ostatni raz widziano ją
przed upływem dnia)
siedziała wpatrzona w fale
wyciągając koniuszki palców
do małej dziewczynki
Ilość odsłon: 187





Komentarze
Rafał Hille
czerwiec 20, 2026 22:41
az sie zalogowalem :)
podoba mi sie!
x l a x
czerwiec 20, 2026 21:28
Jest dość enigmatycznie, ale może właśnie poszerza to zakres interpretacji.
Leszek.J
czerwiec 16, 2026 15:36
Całą esencję widzę w trzech ostatnich wersach.
Pozdrawiam
tetu
czerwiec 12, 2026 22:03
Basiu, dziękuję za komentarz. Serdeczności.
Mithril, rozumiem i również bardzo Ci dziękuję za ślad i poświęcony czas. Pozdrawiam.
Mithril
czerwiec 12, 2026 10:20
...nie odnajduję się dzisiaj u Ciebie.
Basia
czerwiec 11, 2026 20:48
Tak, dobrze się czytało. Jest szczypta napięcia a zakończenie zatrzymuje.
tetu
czerwiec 11, 2026 19:27
Animuslumen, dziękuję za wgląd i słowo.
Również pozdrawiam.
animuslumen
czerwiec 11, 2026 19:11
Witaj, ostatnia strofa zostaje w głowie, już z niej nie wyjdzie, cudna, pozdrawiam :)