Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

mój Mi Okiem obdzierał do nagości
nie było nikogo komu nie byłby bratem
z sercem na dłoni

choć nie wynosił się ponad innych
wpół-świętym co garbili się pod figurą
był solą w oku
ujrzeli w nim jak w krzywym zwierciadle
własną ka-ry-ka-tu-rę

i choć operował na otwartym sercu
widział że z ich oczu nie bije ciepło
że mimo chęci na nic im się zda

słynął z ciętej riposty
gdy przygadał – jedni opuszczali głowy
drudzy udawali głuchoniemych
a jeszcze innym włosy stawały dęba
słowo jego stawało się ciałem

o samym świcie wypływał łodzią na połów
po powrocie chlebem się łamał z pozostałymi
karafkę wina zwykł mieć pod ręką
wieść niesie — człek nie z tej ziemi
widywany nad wodą
Ilość odsłon: 149

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.