Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

peruwiańska piękność

zakwitła niespodziewanie

długo czekałem z tą nadzieją kiedy

przycinałem i zastanawiałem się

czy rozpozna człowieka który ją pielęgnował

nadszedł ten dzień w którym pokazała swoją urodę

było słonecznie lecz tylko do czasu

bo kiedy otworzyła oczy i zobaczyła

balkon jaki ją otaczał zemdlała

byłem przekonany że to od słońca

że przeżyła szok termiczny

nie zdawałem sobie sprawy

że świat jaki zobaczy jest pozbawiony kolorów

nie taki w jakim sama siebie widziała

na dodatek jej zapach dla którego ją sprowadziłem

rozniósł się po całym mieszkaniu

cała obsypana była fioletową serwetką kwiatów

nie byłem pewny czy powinienem jej powiedzieć

że jest moją wychowanką ulubienicą

że poświęciłem czas i wszystko co miałem

aby mogła przetrwać w moim klimacie

na tym zakończę

chociaż o niej mógłbym mówić i pisać bez końca



Ilość odsłon: 186

Komentarze

czerwiec 22, 2026 15:25

bardzo ciekawie, chociaż przemyślałabym nieco formę. jest prozatorsko. poezja robi zwykle pauzę, niedoopowiada, niedoopisuje, kończy się, urywa - w miejscu, gdzie wkracza refleksja czytelnika.

Pozdrawiam

czerwiec 17, 2026 03:42

To o kwiecie? Znowu mnie psychodelia ogarnęła, w sumie sama długo malowałam kwiaty, ale jest taki moment kiedy trzeba przestać.. ;) wiersz dobry, bardzo obrazowy

czerwiec 16, 2026 15:41

Jakiś taki inny ten wiersz taki opisowy :|