Zdzisław Brałkowski
Legenda o złym władcy
Dawno,
dawno temu
na
ziemiach się działo,
gdy
z rozkazu księcia
stryjów
pochowano
i
to nie w mogile,
lecz
w wodach jeziora.
„Niech
tam zgniją do cna” –
taka
jego wola,
a
właściwie żony,
złej
i znanej z knucia,
która
namówiła
do
krewnych otrucia.
Co
było przyczyną?
Był
on krwawym władcą
dla
swojego ludu,
zamiast
rządzić znawczo.
Wtedy
jeszcze wiece
księcia
wybierały
i
gdy był okrutnym,
się
go pozbywały.
Tak
to władca z żoną
stryjów
się pozbyli –
w
obawie o władzę
(gdyż
ci lepsi byli
i
lud mógł jednego
nowym
księciem wybrać,
poprzedniego
z żoną
na
obczyznę wygnać).
Z
ciał niepogrzebanych
kara
się wylęgła,
w
nieprzebranej liczbie
zabójcę
dosięgła.
Ten
w trwodze, z rodziną
ledwie
zrejterował
na
wyspę niedużą,
gdzie
się w wieży schował,
w
mnóstwo korców zboża
zasobną
w komorze.
Tam
poczuł bezpieczność,
że
go nikt nie zmoże.
Wygrażał
się z góry
do
swych współplemieńców,
że
sprzeda w niewolę
wszystkich
jako jeńców.
…a
w tym czasie kara,
drewno
przegryzawszy,
zboże
w mig zeżarła,
do
ziarna dostawszy.
Zbrodniarz,
bez żywności,
śmierci
z głodu czekał.
Kara
przyspieszyła –
by
długo nie zwlekał,
szybciej
go dopadła –
z
żoną i synami
stał
się, w kolejności,
kary
posiłkami.
Sprawiedliwość
czuwa –
żywota
dokonał,
kara
niezbyt ludzka,
ale
zasłużona.





Komentarze
Zdzisław Brałkowski
lipiec 12, 2026 21:29
Tak, to legenda o księciu Popelu :)
Cóż, Leszku, ciągle mi się nowe pomysły rodzą pod kopułką. To i piszę ;)
...a czytać można co pewien czas kilka utworów po kolei, za jednym zamachem ;)
Również pozdrawiam.
Leszek.J
lipiec 12, 2026 17:30
To znana legenda o Popielu jak się domyślam.
Publikujesz co dzień a ja nie zdążam czytać bo nie co dzień zaglądam do kompa, tymczasem
pozdrawiam
Zdzisław Brałkowski
lipiec 12, 2026 13:05
Dzieki, Basiu.
Domyślam się, że chodzi m.in. o przerzutnie. Tak, czasem je stosuję w dłuższych utworach.
Basia
lipiec 12, 2026 10:39
To brzmi naprawdę dobrze! Pasuje twój styl do tej opowieści idealnie.