grzegorzgrześ
3/3
znowu ktoś popełnił
samotność strzela kostkami
śmierć jest coraz bliższa
obijam się o jej miednicę
wysłuchujemy ptaki
to synogarlica perkozy i żurawie
milczę
mówi że mogę wyjść dopiero o świcie
przez psów ujadanie
przetapia się słońce
...
Życie
zmieniasz zasady
aneksy nie wymagają autoryzacji
wchodzą w życie od wczoraj
mimo że jutro nie znaczy nic
chcę dryfować
powoli obracać się po tafli jeziora
jak karuzela dla najmniejszych dzieci
jak jednorożec i filiżanka
...
różni ludzie zupełnie niezależnie
pytają mnie ostatnio czy chcę tam wrócić
niezmiennie zdziwiony odpowiadam
ale gdzie
z kilku lat i jakiejś miłości
został tylko lej po wybuchu
gdzie mrówki myśli giną nie mogąc się wydostać
różni ludzie zupełnie niezależnie
pytają mnie czy tęsknię
chwilę patrzę i nie rozumiem
mam ostatnie słowa
za tym się nie tęskni to tylko...
nie nie boli to tylko nic
...
mówisz żebym puścił
bo w końcu szarpnie pociągnie
mówisz a później patrzysz
tak twardo patrzysz
to już
prawda?
mówisz wynoś się nie chcę na to patrzeć
a później biegniesz za mną
za rękaw szarpiesz
mówisz że nienawidzisz moich kochanek
i że nie mam żadnej
mówisz żebym puścił
a ja przecież nie trzymam
...
Cofnięcie w czasie
knoppersy najlepiej mi smakują
o trzeciej nad ranem
na peronie otwartym na wiatr i deszcz
w takiej scenerii jak się człowiek rozstaje
pociąg odjechał a miał kończyć bieg
o wpół do dziesiątej rano
najlepiej smakowałaś ty
...
prognozowana miłość
zabezpiecz rzeczy
które może porwać
...
Sopot popada
w depresję bez ciebie
środek lata a tu pada
i jesienny chłód
chciałoby się schować pod kocyk
przeczekać do dnia lub nocy
kiedy będzie przyjemniej choć trochę
a przegania po dachu wiatr
Sopot popada w depresję
więc może już wróć
pod kocykiem mam miejsce
chodź zapaść
w letni zimowy sen
...
Cul de sac
mówi że nie mam kontaktu
ze sobą
że się imploduję
mówi że to nie spokój
to słoik pełen mrówek
które mordują się wzajem
reagując na każdy wstrząs
mówi żeby to otworzyć
a ja nie chcę się zabić
mówimy do widzenia
chociaż to na zawsze
...
Magda Umer śpiewa piosenkę
o spawalnictwie "niebieskie płomienie
o zimnym kolorze spalają najprędzej
niech spalą na proch" i przez chwilę
zastanawiam się czy ją skremowano
czy ktoś mnie kocha jak umie
ra to przestaje bo miłość to
czyny mówią więc
wysłany wcześniej list mógłby
wydłużyć agonię miłości a ja nie
odbieram listów bo nie mam
klucza do skrzynki bo nie
chcę
...
Ilość odsłon: 130





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.