Zdzisław Brałkowski
O dziwnej stworze 2
Z
rana łechta, czka z wieczora…
Chłop
się dziwi: „Cóż za stwora?
Dzieci
z dala trzymać trzeba!”.
Sam…
nos wściubia, wzrok aż wlepia
i
to chętnie. W tryb poznawczy
wolę
wciela, gdy wskórawszy
dostęp
do stworzenia, w biegu
żywo
sprawdza czułość jego.
W
konsekwencji – chłop się trudzi,
by
do życia stwór pobudzić,
choć tli „rozum mogę zgubić”…
„Jak naturze mam odmówić”?
Ilość odsłon: 98





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.