Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

 

Wnoszą brody i tatuaże Inków do świątyni.

To fakt. Stary człowiek 

naśladuje głos ptaka ale ptak 

nie odpowiada. Ktoś z przyczyn 

naturalnych zamawia zimę. 


W państwie litości 

ktoś inny 

sztucznie ją odtrąca 

wpada do jeziora 

chwytając się wody 

Skandii strażaków

Teksasu.
Ilość odsłon: 156

Komentarze

sierpień 02, 2026 18:26

To chyba relacja SMS z obserwacji. Czekam na wiersz
. Widać jakieś zalążki poezji, więc nie jest źle. Pozdrawiam

sierpień 02, 2026 10:03

Kurczę, czytam ten wiersz któryś raz i nadal mam z nim problem. Brakuje mi w nim jakiegoś zespojenia, wspólnego ogniwa, motywu. Ma fajne wizualne momenty, ale skróty myślowe zacierają sens. Fajna pierwsza cząstka o starym człowieku naśladującym głos ptaka, ale brakuje mi tu nastroju. To samo w wersie o Inkach – to tylko info, jakiś koncept, a żeby to poczuć, muszę mieć coś więcej. Puenta, w której do tej pory tonęłam, w końcu coś mi rozjaśniła, bo uczepiłam się wersu „chwytając się wody” i kliknęło, ale i tak ta bezradność aż się prosi o poruszenie. Przydałoby się więcej oddechu. Próbowałam. Pozdrawiam.

sierpień 01, 2026 19:33

Fajny wiersz, daje do myślenia.
Czy chodzi o miasteczko na Dolnym Śląsku, u wlotu do Kotliny Kłodzkiej?
Pozdrawiam

lipiec 30, 2026 22:09

Tekst ma kapitalne momenty — zwłaszcza głuchy ptak i biurokratyczne „zamawianie zimy” świetnie budują klimat egzystencjalnego chłodu i braku komunikacji. Posiada twardą, oszczędną frazę. Traci jednak impet w finale,.